ROZMOWA

Obecnie obowiązują dwa wskaźniki zadłużenia. W projekcie ustawy o finansach publicznych jest tylko wskaźnik spłaty zadłużenia, i to obliczany indywidualnie. Wskaźnik ma zostać oparty na danych z ostatnich trzech lat. Jednak do ustawy wprowadzono prognozy finansowe, które będą sporządzały samorządy. Czy w związku z tym wskaźnika nie należałoby oprzeć chociaż na jednym roku z prognozy?

- Sytuacja finansowa jednostek samorządu jest oceniana na podstawie danych zawartych w sporządzanych przez nie sprawozdaniach. Do konstrukcji nowego wskaźnika zadłużenia przyjęto dane z tych sprawozdań, bowiem są to dane rzetelne i prawidłowe. Wyliczenie wskaźnika dla każdej jednostki samorządu terytorialnego będzie opierać się na danych dotyczących wykonania za okres dwóch ostatnich lat oraz na wartościach planowanych z roku poprzedzającego rok, na który wylicza się wskaźnik. Wyliczając wskaźnik dla danej jednostki samorządu terytorialnego na 2010 rok, uwzględnimy nie tylko odpowiednie dane dotyczące wykonania z roku 2007 i 2008, lecz także planowane wartości wykazane w sprawozdaniach za trzy kwartały 2009 roku. Nie możemy zapominać, że projekty budżetów są przygotowywane do 15 listopada roku poprzedzającego rok budżetowy. Wykorzystanie danych za trzy kwartały, które są znane pod koniec października, pozwala na uwzględnienie najbardziej aktualnej sytuacji finansowej danej jednostki zarówno przy konstrukcji budżetu na rok przyszły, jak i przy przygotowywaniu prognozy kwoty długu.

- Czy resort rozważał oparcie wskaźnika również na prognozach?

– W projekcie ustawy zaproponowano przepisy dotyczące wieloletniej prognozy finansowej. Jest to nowe rozwiązanie, które powinno pomóc samorządom w racjonalnym gospodarowaniu środkami publicznymi, bowiem planowanie i wykonanie budżetu będzie oceniane z punktu osiągnięcia stawianych celów, a nie wykonania zaplanowanych wydatków.

Oczywiście można rozważać propozycję, aby w przyszłości indywidualne wskaźniki zadłużenia wyliczać na podstawie danych wynikających z prognozy. Obecnie nie zostało zaproponowane tego typu rozwiązanie, bowiem w pierwszej kolejności należy ocenić, jak samorządy będą sobie radziły ze sporządzaniem tego typu prognoz, sprawdzić prawidłowość ich sporządzania, zbudować sprawny mechanizm przepływu informacji z samorządów do regionalnych izb obrachunkowych, a następnie do Ministerstwa Finansów. Dopiero na dalszym etapie prac, dysponując danymi z prognoz, można – po przeprowadzeniu stosownych wyliczeń – zaproponować inne rozwiązanie.

– Skarbnicy podnoszą, że oparcie wskaźnika wyłącznie na danych historycznych może spowodować problemy z zadłużaniem, zwłaszcza w okresach spowolnienia gospodarczego. Czy te obawy są zasadne?

– W okresach spowolnienia gospodarczego, samorządy, tak jak inne jednostki sektora finansów publicznych, powinny zachować szczególną ostrożność przy prowadzeniu swojej gospodarki finansowej, w tym w szczególności w odniesieniu do poziomu zadłużania. Nie możemy zapominać, że na sytuację finansową danej jednostki ma wpływ również wiele czynników zewnętrznych, które kształtują potencjał dochodowy oraz determinują zdolność do spłaty kredytów czy pożyczek w dłuższym okresie czasu. Podstawowym narzędziem do prowadzenia bezpiecznej polityki zadłużania są więc prawidłowe regulacje dotyczące zarówno poziomu zadłużenia, jak i spłaty. W innym przypadku do samorządów oraz do instytucji nadzorujących będą wpływać błędne sygnały dotyczące zdolności kredytowej. Nie jest więc problem zadłużanie się, lecz to, by poziom zadłużania był utrzymywany w taki sposób, aby jednostka samorządu terytorialnego mogła bezpiecznie prowadzić swoją gospodarkę finansową i realizować swoje zadania.