Zagadnienie to budziło wątpliwości w praktyce. Intuicyjne jest przekonanie, że w powyższej sytuacji również mamy do czynienia z dostawą towarów, gdyż tożsamy jest przedmiot obrotu. W przeszłości w orzecznictwie pojawił się jednak pogląd, że opisana transakcja nie jest dostawą towarów, lecz świadczeniem usług. Stanowisko to uzasadniane było tym, że przedmiotem sprzedaży kwalifikowanej jako dostawa towarów może być tylko całość lub fizycznie wyodrębniona część budynku, natomiast udział w jego własności stanowi prawo, które nie spełnia definicji towaru jako rzeczy lub jej części. W moim przekonaniu powyższe twierdzenie nie ma jednak uzasadnionych podstaw. Należałoby bowiem stwierdzić, że w istocie w każdym wypadku sprzedaży podlega nie tyle rzecz, ile przysługujące do niej prawo własności. Paradoksalnie zatem każda dostawa towarów mogłaby być tak naprawdę kwalifikowana jako świadczenie usług. Rozstrzygając problem, trzeba przede wszystkim rozważyć gospodarczy charakter całej transakcji, a konkretnie, czy doszło do odpłatnego przeniesienia prawa do rozporządzania towarami jak właściciel (co jest warunkiem rozpoznania dostawy towarów). Zgodnie z kodeksem cywilnym każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Ponadto każdy ze współwłaścicieli może rozporządzać swoim udziałem bez zgody pozostałych. W praktyce zatem już przeniesienie udziału we współwłasności daje prawo do korzystania z rzeczy jak właściciel.

Oznacza to, że sprzedaż udziału w prawie użytkowania wieczystego gruntu oraz udziału we własności budynku wybudowanego na tym gruncie powinno być kwalifikowane jako dostawa towarów. Stanowisko to potwierdził NSA w uchwale z 24 października 2011 R. (sygn. akt I FPS 2/11).