Sprawy te dotyczyły osób fizycznych, które nabyły grunty w celu prowadzenia działalności rolnej. W jednym przypadku działalność została zakończona, a grunty stały się majątkiem prywatnym osoby fizycznej. W drugim grunty były wykorzystywane do działalności rolnej i do potrzeb prywatnych. Po ich przekwalifikowaniu na nadające się pod zabudowę osoby te w licznych transakcjach sprzedawały grunty na działki budowlane. Wzbudziło to wątpliwości, czy sprzedający powinni być traktowani jak podatnicy VAT.

Główną tezą wyroku jest twierdzenie o braku statusu podatnika osoby, która sprzedaje składniki majątku w ramach prostego wykonywania prawa własności. Inaczej jest przy działalności gospodarczej, która wiąże się z angażowaniem zasobów do działalności oraz aktywnym działaniem, np. marketingowym czy związanym z uzbrojeniem terenu. Do tej pory koncepcja zwykłej sprzedaży w ramach wykonywania prawa własności (która nie wiąże się z działaniem w charakterze podatnika) stosowana była przez trybunał w kontekście sprzedaży obligacji, akcji czy udziałów.

Wydaje się jednak, że ta koncepcja trybunału wynika ze specyfiki stanu faktycznego, jaką jest przekazanie gruntów uprzednio wykorzystywanych do działalności rolnej do majątku prywatnego (niepodlegające opodatkowaniu ze względu na brak prawa do odliczenia VAT przy nabyciu gruntu).

Przeciwna interpretacja wyroku nakazująca stosować test zwykłej sprzedaży również przy sprzedaży z majątku przedsiębiorstwa oznaczałaby wyłom w zasadzie powszechności opodatkowania. Można byłoby np. uznać, że spółka, która zaprzestała działalności i sprzedaje tereny pofabryczne na cele budownictwa deweloperowi, który się do niej zgłosił (brak nakładów marketingowych), nie opodatkuje takiej sprzedaży. Sprzedaż taka nie byłaby wykonywana stricte w ramach działalności gospodarczej, lecz służyłaby wykonywaniu prawa własności spółki do nieruchomości. Taka interpretacja wyroku oznaczałaby jednak, że jest on bardzo problematyczny, jeśli chodzi o poprawność merytoryczną.