Pracodawca postanowił ułatwić pracownikom dojazd do pracy. Podpisał więc umowę z przewoźnikiem na autobus do 110 miejsc siedzących. Za dowóz pracowników przewoźnik dostawał zryczałtowane wynagrodzenie za każdy dzień, bez względu na to, ilu pracowników korzystało z tej usługi. Pracodawca nie był więc w stanie określić, ile osób korzysta z autobusu i w jakie dni.

Zdaniem ministra finansów pracownicy uzyskiwali w ten sposób przychód z nieodpłatnych świadczeń, a więc pracodawca powinien pobrać zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych od wszystkich zatrudnionych w firmie.

Sąd orzekł, że minister finansów nie miał racji, ponieważ w takiej sytuacji nie dochodzi do nieodpłatnego świadczenia. Sąd uzasadniał, że art. 11 ust. 1 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.) ustanawia regułę, zgodnie z którą przychodami są pieniądze, wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń, które podatnik otrzymał lub które zostały postawione do jego dyspozycji.

W omawianej sprawie, zdaniem sądu, nie można było ustalić, czy poszczególni pracownicy otrzymali przychód. W konsekwencji pracownicy nie zapłacą podatku dochodowego od osób fizycznych od przejazdów.

Wyrok jest nieprawomocny.

Wyrok WSA w Warszawie z 20 stycznia 2011 r., sygn. akt III SA/Wa 2967/11.