Wyrok Sądu Najwyższego ma duże znaczenie praktyczne. Oznacza, że obie czynności (pozorna i ukryta) są nieważne, i to od momentu, w którym umowa została zawarta.

– Dotychczasowi kontrahenci muszą zwrócić sobie wzajemne świadczenia – uważa Joanna Kaczorowska, pełnomocnik strony powodowej.

Piotr Sobczak, doradca podatkowy, partner w kancelarii Ginelli Wienskowski Sobczak, uważa, że uchwała ta może wpłynąć na tok postępowania podatkowego. Organy podatkowe będą częściej występować do sądów powszechnych o ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, z którym związane są skutki podatkowe (czyli np. stwierdzenia, czy umowa darowizny lub sprzedaży nie jest pozorna).

Mogą to robić już teraz na podstawie art. 199a par. 3 Ordynacji podatkowej, ale bardzo rzadko korzystają z tego uprawnienia. Dzieje się tak, gdyż spory na tle wystąpienia określonych konsekwencji podatkowych rzadko wiążą się jedynie z istnieniem bądź nieistnieniem określonego stosunku prawnego. Najczęściej postępowania dotyczą zastosowania konkretnego przepisu prawa podatkowego (np. wydania towaru).

Problem nieważności czynności pozornej i ukrytej od lat budzi wątpliwości m.in. w kwestii objęcia podatkiem dochodowym przychodów związanych z takimi czynnościami. Fiskus z reguły uznaje, że skutki podatkowe stwierdzenia nieważności danej umowy należy odnosić wstecz, tj. do chwili, w której umowa została zawarta.

Sądy administracyjne twierdzą, że nie jest to dopuszczalne. Stwierdził tak np. WSA w Warszawie w wyroku z 21 czerwca 2010 r. (sygn. akt III SA/Wa 291/10). Sąd uznał, że podatnik nie musi korygować rozliczeń za okres, kiedy umowa nieważna została zawarta. Skutki podatkowe powstają bowiem dopiero w momencie przesunięć majątkowych wynikających ze zwrotu wzajemnych świadczeń.

Uchwała Sądu Najwyższego z 9 grudnia 2011 r., sygn. akt III CZP 79/11.