Sprzedawca powinien tak zaprogramować kasę fiskalną, żeby konsument otrzymał paragony z nazwami jednostkowymi towaru lub usługi.
Publikacja: 11 marca 2010, 09:00 Aktualizacja: 11 marca 2010, 13:37
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki, która nie zgadzała się z interpretacją fiskusa dotyczącą paragonu z kasy fiskalnej. Spółka chciała umieszczać na wydrukach ze swoich kas tylko nazwy grup towarów np. wyroby tytoniowe. NSA nie podzielił jednak tego stanowiska i uznał, że na paragonach muszą być umieszczone nazwy jednostkowe. W jego ocenie podatnik powinien prowadzić ewidencję w sposób na tyle szczegółowy, żeby pozwalała ona organowi podatkowemu weryfikację prawidłowości rozliczenia podatku oraz zapewniała konsumentowi możliwość kontroli.
Zdaniem NSA stosowanie na paragonach nazw grupowań towarów i usług według klasyfikacji PKWiU nie spełnia tych wymogów. Przepisy jasno wskazują, że jedną z funkcji nadrzędnych paragonu jest umożliwienie konsumentowi sprawdzenia tego, co kupił i po jakiej cenie.
Jak zauważył sędzia NSA Janusz Zubrzycki, wiele osób dopiero w domu analizuje jednostkowe ceny poszczególnych towarów. Jeżeli na paragonie zostanie umieszczona tylko ogólna nazwa np. jogurt, to klient nie będzie wiedział, ile kosztował produkt danego producenta. Taka sytuacja jest niedopuszczalna, bo klient powinien też móc zweryfikować, czy cena, jaką sprzedawca umieścił na półce, jest taka sama jak cena z paragonu.
Wyrok jest prawomocny.
Sygn. akt I FSK 63/09.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Tomasz z IP: 83.9.185.* (2010-03-11 13:21)
Czyli jak rozumiem , każdy sklepik nawet mały osiedlowy musi na paragonie umieszczać szczegółową nazwę towaru, z tego co wiem nie wszystkie kasy fiskalne mają taką możliwość tzn. określoną ilość nazw towarów, np. moja kasa ma 5000,00 nazw a ja mam 12000 pozycji, czyli kolejny koszt, najlepiej dokupić oprogramowanie+ czytnik + kasa. Koszt rzędu ok 3000-5000zł.
Z czego ja mam na to wziąść ledwo co zbieram na Zus, Vat, i inne opłaty.
Chyba lepiej zamknąc interes i się zarejestrować jako bezrobotny. A zarabiać na czarno.
"Oto Polska właśnie"
2: Kazimierz z IP: 212.51.198.* (2010-03-11 14:44)
Ciekawe jak mam zmieścić na paragonie nazwę kremu do twarzy: "nawilżająco matujący krem do twarzy na dzień/noc oliwkowy do cery suchej naczynkowej" - do tego jeszcze nazwa danej serii i producenta - od razu zakujcie mnie w kajdany bezmózgie gryzipiórki...
3: Czerwony Pajączek z IP: 83.5.37.* (2010-03-12 00:05)
Zawsze mnie irytowało że w sklepiku kupowałem pieczywo za 3.20 a nie 4x0,80 bułki wodne lub 5 pozycji pod nazwą wędliny bez wyszczególnienia jaka waga i jaka cena się pod tym kryje. dobrze żę zostało jednoznacznie określone co ma zawierać paragon bo nigdy nie wiedziałem czy mnie roluje właśćiciel sklepu czy tylko nieuczciwy personel roluje mnie i jego A jeśji chodzio panów z postu 1i2 Są programy unijne na dofinansowanie nowatorskich rozwiązań w handlu . proponuję się załapać i wydać te 5 -tyś na nowy sprzęt. Zaufanie klienta że robi zakupy u uczciwego sprzedawcy szybko pozwoli odrobić nakłady na inwestycje . wystarczy odrobina dobrej woli . A co do kremów na półce wystarczy je oznaczyć metką. I drobna uwaga do panów z pih-u wyskokz wielkimi karani do osiedlowych sklepików przyniesie dożo zła
i nienawiści do tej sytoacji treba ludziwychować . Kary zostawmy na koniec dla prawdziwych cwaniaczków i coniektórych " Piekarzy " Z całym szacunkiem dla wszystkich solidnych handlowców i prywaciarzy ...
4: przedsiębiorca prywatny z IP: 80.52.143.* (2010-03-12 17:00)
Zgadzam się z panem Tomaszem,wiekszość małych sklepów posiada kasy, kóre nie sprostaja tym wymogom.Ograniczona liczba kodów towarowych i liczba znaków w wierszu na wydruku,można spotkać takie paragony "jo.poz.bak.200ml" co klient z tego rozszyfruje w domu? No i spraw techniczna jak taki sklep ma ciągle doprogramowywać kasę wraz z nowym jogurtem, kiełbasą...
Czy pan z postu 3 starał sie o dofinansowanie z Unii? Prosze spróbować!!! Tacy klienci ,co to ubiegaja się o dotację do 250 tys.mogę się "zaczekać na śmierć" na pieniążki. Jeszcze mała uwaga słowo "prywaciarz" jest używane raczej jako pogardliwe i obraża małych przedsiebiorców, wiekszość przedsiębiorstw jest prywatna kogo więc ma pan na myśli?
5: Czerwony Pajączek z IP: 83.5.46.* (2010-03-12 21:02)
Jeśli dotknołem kogokolwiek to przepraszam Powinno być mały przedsiębiorca . Też prowadzę swój własny bizneś ale mazywanie mnie prywaciarzem nie poczytuję sobie za ujmę . Jest pan przeczulony na punkcie minionego okresu ,lecz ten minoł 20 lat temu . W tamtym systemie ja prywaciarz byłem bardzo bogaty nawet uczciwość mi w tym nie przeszkadzała .
6: przedsiębiorca prywatny z IP: 80.52.143.* (2010-03-13 09:17)
Czerwony Pajączku,moja działalność pamięta tylko "nowe czasy" wiek nie pozwalał na pracę wtedy a o uczciwości nie wolno zapominać również teraz, pozdrawiam
7: Sylwia z IP: 78.8.64.* (2010-04-10 08:14)
Poprostu piszesz w skrócie...Połowa ludzi, którzy prowadza swój interes tylko patrzą żeby sprzedaż coś poza kasą...
8: dominika z IP: 82.160.38.* (2010-05-25 18:56)
Prowadze mały sklepik osiedlowy i wiem,że przepis jest daleki od realizacji.Chyba handlowcy wiedzą o czym piszę? Moje dochody z tego tytułu są niewielkie a wprowadzenie komputera na moich 5m2 jest nierealne.Panowie tam na górze najpierw się zastanówcie a później wprowadzajcie.

Mąż i żona mogą skorzystać z prawa do łącznego opodatkowania swoich dochodów w PIT 2011. Ta preferencja uzależniona jest jednak od wielu czynników.