Kontrola wykazała u podatnika, że obniżył on VAT należny o podatek naliczony z faktur od kontrahentów. W rzeczywistości czynności dokumentowane przez faktury nie zostały dokonane. Skutkiem tego dyrektor urzędu kontroli skarbowej określił zobowiązanie podatkowe w kwocie innej niż deklarowana przez podatnika.

Podatnik odwołał się od tej decyzji, powołując szereg zarzutów procesowych. Wymienił m.in. wydanie decyzji na podstawie protokołu, niezawierającego uzasadnienia, przekroczenie dozwolonego czasu kontroli, zaniechanie w sporządzonym protokole badania ksiąg podatkowych i oceny ich rzetelności oraz podpisanie decyzji przez osobę do tego nieuprawnioną.

Dyrektor izby skarbowej nie zgodził się z zarzutami podatnika. Podkreślił, że skarżący i jego żona potwierdzili wszystkie okoliczności, w jakich doszło do obniżenia podatku. Małżonkowie potwierdzili, że mieli niedobory magazynowe, a podatnik przyznał, że sam wystawiał faktury, wymyślał nazwy przedsiębiorstw, fałszował pieczątki.

Odnosząc się do zarzutów procesowych, dyrektor odparł każdy z nich, szczegółowo uzasadniając swoje stanowisko. Podatnik nie zaprzeczał ustaleniom organów podatkowych w trakcie kontroli, a więc całokształt materiału dowodowego został zebrany rzetelnie i oceniony wszechstronnie.

WSA, oddalając skargę, stwierdził, że rozstrzygnięcie sprawy jest oczywiste. Skarżący nie podnosił, że ustalenia dowodowe organów były błędne, sam wskazywał na okoliczności pozwalające wydać nową decyzję. Zarzuty procesowe zostały odparte, wobec czego decyzja była prawidłowa.

Sygn. akt I SA/Gd 53/09