ORZECZENIE

Dopuszczalna masa całkowita (DMC) pojazdu określona w dowodzie rejestracyjnym decyduje o wysokości podatku od środków transportowych. Zdarza się jednak, że wydział komunikacji zrobi błąd i wpisze do dowodu rejestracyjnego inną DMC niż rzeczywista.

Taki przypadek rozpatrywał WSA w Warszawie. Prezydent miasta, czyli organ podatkowy właściwy dla podatku od środków transportowych, określił właścicielowi samochodu zobowiązanie podatkowe. Prezydent stwierdził, że skoro w dowodzie rejestracyjnym określono DMC równą 3,5 tony, to pojazd taki należy opodatkować. Sprawa dotyczyła okresu sprzed 1 stycznia 2008 r., kiedy obowiązywał jeszcze stary przepis ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 121, poz. 844 z późn. zm.), zgodnie z którym opodatkowane były samochody o masie równej 3,5 tony. Skarżący podnosił jednak, że dopuszczalna masa całkowita w rzeczywistości wynosi 3495 kg, a zatem jest inna niż określona w dowodzie. Sprawa trafiła w rezultacie do sądu.

Wojewódzki sąd administracyjny oddalił jednak skargę, ponieważ uznał, że dla celów podatkowych decydującym dokumentem jest dowód rejestracyjny pojazdu. Sąd powołał się także na wyrok NSA, w którym Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że dla celów podatkowych nie sumuje się masy własnej i dopuszczalnej ładowności pojazdu, a bierze pod uwagę masę określoną w dowodzie. Zdaniem sądu organy podatkowe właściwie określiły zobowiązanie w podatku od środków transportowych.

Sąd w ustnym uzasadnieniu zwrócił jednak uwagę na sposób wyjścia z sytuacji, co ma znaczenie również dla podatników, którzy nabyli samochody po 1 stycznia 2008 r. Skarżący - stwierdził sąd - powinien dokonać zmian w dowodzie rejestracyjnym. Jeśli wydział komunikacji zmieni dopuszczalną masę całkowitą w dowodzie, podatnik będzie miał podstawę do wzruszenia decyzji w sprawie podatku od środków transportowych.

Sygn. akt III SA/Wa 474/08