MARCIN BARAN

dyrektor w dziale doradztwa podatkowego Ernst & Youngdyrektor w dziale doradztwa podatkowego Ernst & Young

Ta z pozoru techniczna zmiana ma podstawowy atut - na pewno może być określona jako upraszczająca rozliczenia podatkowe. Artykuł 73 par. 1 pkt 6 Ordynacji podatkowej dodatkowo komplikuje dziś - i tak już wystarczająco zawiłe - przepisy o nadpłatach. Wynika z niego, że w przypadku złożenia korekty deklaracji VAT obniżającej wysokość zobowiązania podatkowego nadpłata powstaje dopiero w chwili złożenia korekty. Nie stosuje się więc ogólnej zasady, że nadpłata powstaje w chwili zapłaty przez podatnika podatku nienależnego lub w wysokości większej od należnej.

Do dziś nie wiadomo właściwie, jaki był motyw zdefiniowania momentu powstania nadpłaty odrębnie dla sytuacji, gdy składana jest korekta deklaracji VAT. Znamy natomiast praktyczne konsekwencje tego uregulowania. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy podatnik wykazał lub odliczył VAT w niewłaściwym okresie. Może to być np. przypadek, gdy o miesiąc wcześniej wykazał zobowiązanie podatkowe. Gdy po jakimś czasie zdecyduje się skorygować swoje rozliczenia, wykaże nadpłatę w miesiącu wcześniejszym, a zaległość - w późniejszym.

Choć intuicja podpowiada nam, że nie powinien on płacić odsetek za zwłokę (to on przecież kredytował przez miesiąc fiskusa), to zgodnie z dzisiejszym art. 73 oraz art. 76a Ordynacji podatkowej musi zapłacić odsetki za cały okres - do daty złożenia korekty. Zaległość powstała bowiem w przeszłości, a nadpłata - zgodnie z art. 73 par. 1 pkt 6 Ordynacji podatkowej - dopiero w dniu złożenia korekty.

Przepis ten jest niesprawiedliwy i w istocie zniechęca do dokonywania korekt. Zauważmy, że gdyby w opisanej sytuacji odpowiednich modyfikacji rozliczeń dokonał organ podatkowy w drodze decyzji, to zaliczenie nadpłaty na poczet zaległości zostałoby dokonane na normalnych, sprawiedliwych zasadach, gdyż art. 73 par. 1 pkt 6 Ordynacji podatkowej dotyczy tylko nadpłat wynikających z korekty deklaracji dokonanej przez podatnika. Dobrze się więc stało, że ustawodawca wycofuje się z chybionego rozwiązania prawnego, ujednolicając przy tym przepisy. Szkoda tylko, że w projekcie brakuje odpowiednich przepisów intertemporalnych (przejściowych). Aby uniknąć problemów ze stosowaniem nowego prawa do sytuacji z przeszłości, należałoby co najmniej wprowadzić regułę, że w sprawach niezakończonych prawomocnym postanowieniem o zaliczeniu nadpłaty na poczet zaległości należy stosować nowe przepisy.