Za przykładem Stanów Zjednoczonych poszły także inne państwa, włączając do swoich umów o unikaniu podwójnego opodatkowania własne wersje klauzuli ograniczenia korzyści.

Klauzula ograniczenia korzyści jest obszerna i zazwyczaj, szczególnie w jej amerykańskiej wersji, skomplikowana. W dużym uproszczeniu, klauzula ograniczenia korzyści zawiera postanowienia, które pozbawiają dany podmiot, będący rezydentem jednego z państw - stron umowy, korzyści podatkowych wynikających z umowy, w sytuacji gdy nie jest on tzw. osobą kwalifikowaną (qualified person). Szczegółowe przepisy zawierają definicję osoby kwalifikowanej, szczególnie rozbudowaną w odniesieniu do podmiotów innych niż osoby fizyczne. W tych przypadkach o statusie osoby kwalifikowanej decyduje kontrola nad danym podmiotem (zwykle spółką) w znaczeniu praw głosów i prawa własności akcji/udziałów - sprawowana przez osoby będące rezydentami jednego z państw - stron umowy przez co najmniej pół danego roku podatkowego, a także struktura dochodów otrzymywanych przez dany podmiot. Jeszcze bardziej skomplikowany warunek dotyczy sytuacji, gdy dany podmiot dokonuje na rzecz podmiotów z państw trzecich płatności stanowiących koszty uzyskania przychodów w danym państwie. Aby podmiot taki utrzymał status osoby kwalifikowanej, jedynie mniej niż połowa jego dochodów może być wypłacana lub naliczana na rzecz podmiotów z państw trzecich. Celem tej skomplikowanej regulacji prawnej, znanej pod zbiorczą nazwą klauzulą ograniczenia korzyści, jest zapobieżenie sytuacji, gdy ma miejsce tzw. kupczenie umowami (treaty shopping), czyli uzyskiwanie korzyści podatkowych przez podmioty, które formalnie są rezydentami danego państwa - strony umowy, lecz de facto są jedynie parawanem dla podmiotów z państw, niebędących stronami danej umowy.

dr JANUSZ FISZER

partner White & Case, docent UW