W niedawnym wyroku dotyczącym różnych stawek VAT na książki papierowe i wydawane na innych nośnikach Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że sądy krajowe muszą brać pod uwagę punkt widzenia konsumentów (orzeczenie z 11 września 2014 r., sygn. akt C-219/13). Jeśli w przekonaniu kupujących dwa produkty są tożsame, czyli spełniają dokładnie tę samą funkcję, to nie powinny być różnie opodatkowane.

Przepisy unijne

Problem bierze się głównie z art. 98 dyrektywy. Pozwala on państwom członkowskim wprowadzić niższe stawki na produkty wymienione w załączniku nr 3 (m.in. żywność, wyroby medyczne, dostawa wody oraz książek na wszystkich nośnikach fizycznych). W praktyce więc kraje unijne mogą same określić, na które produkty obniżą VAT.

– Z drugiej strony podstawową zasadą systemu VAT jest reguła neutralności. Niezgodne z nią byłoby zróżnicowanie stawek na towary lub usługi podobne, konkurencyjne wobec siebie – tłumaczy Dorota Pokrop, dyrektor w EY.

Przypomina, że wielokrotnie potwierdził to Trybunał Sprawiedliwości UE, np. w wyrokach o sygn. akt C 384/01, C 259/10 i C 260/10 oraz C 219/13. W żadnym z nich nie wskazał jednak, w jaki sposób weryfikować podobieństwo i wzajemną konkurencyjność produktów.

Musztarda i sos

Polskie sądy administracyjne do tej pory praktycznie nie badały podobieństwa produktów z punktu widzenia konsumentów. Skupiały się na zgodności z przepisami unijnej dyrektywy VAT (Dz.Urz. UE L z 2006 r. nr 347/1).

Wyjątek stanowi nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 3 czerwca 2014 r. (sygn. akt III SA/Wa 677/14). Spółka produkująca zarówno sosy musztardowe, jak i gotową musztardę spytała izbę skarbową, dlaczego tylko te pierwsze są objęte preferencyjną stawką podatkową. Przypomniała, że oba produkty klasyfikowane są pod tym samym kodem PKWiU (10.84.12).

Jej wątpliwości podzielił sąd. Orzekł, że fiskus, zanim zdecyduje się inaczej opodatkować oba produkty, powinien zbadać ich składniki i ocenić, czy ostatecznie wyroby są wobec siebie konkurencyjne.

Takie rozstrzygnięcie chwali Maciej Dybaś, starszy konsultant w PwC. Zwraca uwagę, że według sądu najważniejszym kryterium decydującym o podobieństwie dwóch produktów jest ich postrzeganie przez przeciętnego konsumenta.

– A musztarda i sos musztardowy niewątpliwie zaspokajają te same potrzeby – przekonuje ekspert PwC.

Ciastka i pieczywo

W odniesieniu do innych produktów, np. ciastek i pieczywa, sądy również koncentrowały się na zgodności naszych przepisów z unijną dyrektywą. Słowem, na tym, czy można było uzależnić stosowanie stawki preferencyjnej od terminu przydatności do spożycia (dla ciastek – nieprzekraczającego 45 dni, a dla pieczywa – 14 dni). Tym samym kryterium decydującym o objęciu stawką obniżoną stała się świeżość produktów, a nie to, jak są one postrzegane przez konsumentów.

Część sądów jest zdania, że objęcie podatkową preferencją tylko części wyrobów żywnościowych na podstawie klasyfikacji PKWiU i terminu przydatności do spożycia jest zgodne z unijną dyrektywą, bo w grę wchodzi czynnik obiektywny. Tak uznał np. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z 4 sierpnia 2014 r. (sygn. akt Łd 539/14) oraz Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z 24 lipca 2013 r. (sygn. akt I FSK 754/13).

Inne sądy uważają jednak, że różne opodatkowanie produktów z tej samej grupy PKWiU narusza zasadę neutralności VAT i zakaz różnicowania podobnych towarów. Przykładem jest wyrok WSA w Poznaniu z 29 lipca 2014 r. (sygn. akt I SA/Po 129/1, nieprawomocny), a wcześniej – NSA z 28 stycznia 2013 r. (sygn. akt I FSK 697/12).

Kopytka i e-booki

Problem nie dotyczy tylko ciastek i pieczywa. Janina Fornalik, menedżer w MDDP, zwraca uwagę, że niektóre produkty garmażeryjne (np. kopytka, kluski śląskie) w wersji mrożonej są opodatkowane stawką 5 proc. VAT, a chłodzone – 8 proc. Przykładem są też e-booki. Te sprzedawane na CD-ROM bądź pendrive’ach mogą być objęte 5-proc. VAT, ale ściągane elektronicznie są opodatkowane stawką podstawową (23 proc.).

Czas na zmiany

Eksperci przyznają, że trudno jest ustalić uniwersalne przesłanki, które w każdym przypadku decydowałyby o podobieństwie towarów i pozwalały zachować zasadę neutralności podatkowej.

– Z pewnością nie powinna o tym przesądzać klasyfikacja PKWiU – komentuje Janina Fornalik.

Maria Kukawska, partner w Stone & Feather Tax Advisory, uważa, że na gruncie ogólnoeuropejskim trudno będzie rozwiązać problem różnego opodatkowania towarów podobnych. Na tym poziomie można co najwyżej stworzyć kryteria, które muszą spełniać produkty podobne. Dalsze kroki powinien podjąć ustawodawca krajowy i tak określić zakres produktów opodatkowanych poszczególnymi stawkami, by mieściły się w nim towary o porównywalnej funkcjonalności dla klientów – wyjaśnia Maria Kukawska.

Jeżeli dla kupujących dwa produkty są tożsame, to nie powinny być różnie opodatkowane

Podobne produkty i różne stawki VAT

Podobne produkty i różne stawki VAT

źródło: Dziennik Gazeta Prawna