Dane przekazane DGP przez Ministerstwo Finansów dotyczą siedmiu miesięcy 2014 r., w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku.

Mniej palaczy, więcej skrętów

Resort utrzymuje, że nie jest zaskoczony mniejszymi wpływami z podatku od wyrobów tytoniowych. Liczył się z tym, że palaczy będzie ubywać.

– Taka danina pełni nie tylko funkcję fiskalną, ale także profilaktyczną, zdrowotną – powiedział DGP Wojciech Bronicki, dyrektor departamentu podatku akcyzowego w MF.

W listopadzie ubiegłego roku wiceminister finansów Jacek Kapica poinformował (w odpowiedzi na poselską interpelację nr 21813), że Polska zamierza spełnić założenia konwencji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) o ograniczeniu użycia tytoniu i spełnić założenia ustawy z 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami użycia tytoniu i wyrobów tytoniowych (t.j. Dz.U. z 1996 r. nr 10, poz. 55 ze zm.).

Ale powodem spadku budżetowych wpływów jest też szara strefa. Dlatego w projekcie założeń nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, opublikowanym 20 sierpnia 2014 r., resort zaproponował, by opodatkować skręcanie papierosów na własny użytek.

Ministerstwo zakłada, że będzie ono traktowane jako opodatkowana produkcja wyrobów akcyzowych i będzie wymagało zezwolenia.

– To wszystko może skutecznie zniechęcić przedsiębiorców do zajmowania się tym procederem i w konsekwencji zniknie on z rynku – twierdzi Wojciech Bronicki.

Urzędnicy chcą też rozprawić się z oszustwami w obrocie suszem tytoniowym. Ma w tym pomóc obowiązkowa rejestracja pośredniczących podmiotów tytoniowych. Do tej pory często zdarzało się, że dokonywały one fikcyjnych transakcji. Zostaną też wprowadzone wysokie zabezpieczenia akcyzowe.

– Wszystko to ma jednak służyć nie tyle wzrostowi wpływów z daniny od wyrobów tytoniowych, ile zahamowaniu tempa ich obniżki – mówi Wojciech Bronicki. Potwierdza, że w 2013 r. i 2014 r. służby kontrolne wykryły oszustwa na ponad 118 mln zł. Ale nie wyklucza, że były one większe. Dlatego ciężko oszacować, ile budżet odzyska na uszczelnieniu.

Po załamaniu lekkie odbicie

Spadek wpływów do budżetu dotyczy także akcyzy od alkoholu etylowego, w tym głównie wódki. Nie jest on jednak znaczący. W pierwszych siedmiu miesiącach 2013 r. budżet uzyskał z tego tytułu prawie 3 mld 598 mln zł, podczas gdy w analogicznym okresie poprzedniego roku było to około 3 mld 678 mln zł.

Najlepiej było w styczniu tego roku, potem – w lutym i w marcu – drastycznie załamały się wpływy ze sprzedaży wódki.

Iga Wasilewicz ze Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy wyjaśnia, że destabilizację na rynku wprowadziła tegoroczna podwyżka akcyzy aż o 15 proc. Branża przewiduje, że spadek sprzedaży napojów spirytusowych się utrzyma.

– Budżet w tym roku nie zarobi więcej na wódce, ale niewykluczone, że wpływy z innych kategorii alkoholi nieobjętych podwyżką daniny będą korzystne – uważa Iga Wasilewicz.

Z danych ministerstwa wynika jednak, że w kolejnych miesiącach następuje odbicie i dochody z akcyzy od wódki powoli zbliżają się do zeszłorocznego poziomu.

Niższa sprzedaż, za to więcej ekstraktu

Rosną wpływy z podatku nałożonego na piwo. Przez pierwsze siedem miesięcy 2014 r. budżet zarobił z tego tytułu prawie 2 mld 98 mln zł. Rok temu było to ok. 2 mld 36 mln zł.

Zdaniem Pawła Kwiatkowskiego, rzecznika prasowego Kompanii Piwowarskiej, powodem nieznacznego wzrostu może być zmiana preferencji polskich konsumentów. Obecnie wolą oni kupować piwa bogate w ekstrakt, a to on jest podstawą naliczania podatku akcyzowego. Dlatego mimo nieznacznego spadku ilości konsumowanego piwa, wpływy z akcyzy rosną – tłumaczy Paweł Kwiatkowski.

Nadal jednak – jak wynika z danych MF – nie jest to ten sam poziom, co przed dwoma laty, kiedy w pierwszych siedmiu miesiącach akcyza od piwa przyniosła budżetowi niemal 2 mld 107 mln zł.

Niemal bez zmian są wpływy z podatku od wina. W pierwszych siedmiu miesiącach 2014 r. budżet zarobił na akcyzie 202,3 mln zł, a w tym samym okresie ubiegłego roku – 202,1 mln zł.

Wyraźna poprawa w autach i paliwach

Znacznie poprawiły się wpływy z podatku od paliw (także gazu) oraz ze sprzedaży samochodów osobowych. Dochody z akcyzy od aut wyraźnie wzrosły w lutym i marcu bieżącego roku, kiedy wielu klientów chciało zdążyć z odliczeniem 100 proc. VAT od zakupu samochodu.

W kwietniu weszły w życie przepisy ograniczające prawo do odliczenia VAT i wprawdzie od tego czasu dochody z akcyzy od samochodów osobowych się zmniejszyły, ale nie są tragiczne. Ustabilizowały się.

W sumie w pierwszych siedmiu miesiącach 2014 r. budżet zarobił na akcyzie od paliw ok. 15 mld 92 mln zł, na podatku od gazu LPG – prawie 580 mln zł, a na akcyzie od aut – 1 mld 9 mln zł.

Dane resortu finansów pokazują wyraźny wzrost. Dla porównania, w 2013 r. było to prawie 14 mld 228 mln zł od paliw, ponad 560 mln zł od gazu i ok. 817 mln zł od samochodów osobowych.