statystyki

Handlowiec nie może jeździć do domu, bo firma straci na VAT

autor: Łukasz Zalewski15.05.2014, 07:04; Aktualizacja: 15.05.2014, 07:41
Od 1 kwietnia cały VAT od nabycia lub leasingu samochodu można odliczyć jedynie wtedy, gdy auto ma być wykorzystywane wyłącznie do prowadzenia działalności gospodarczej.

Od 1 kwietnia cały VAT od nabycia lub leasingu samochodu można odliczyć jedynie wtedy, gdy auto ma być wykorzystywane wyłącznie do prowadzenia działalności gospodarczej. źródło: ShutterStock

Przejazdy handlowców służbowym samochodem z pracy do domu nie powinny odbierać prawa do odliczenia 100 proc. VAT od auta – twierdzą eksperci. Ministerstwo Finansów jest innego zdania. Uważa, że odliczyć można jedynie 50 proc. podatku.

Reklama


Reklama


Od 1 kwietnia cały VAT od nabycia lub leasingu samochodu można odliczyć jedynie wtedy, gdy auto ma być wykorzystywane wyłącznie do prowadzenia działalności gospodarczej. Jak wyjaśniało Ministerstwo Finansów, wystarczy jednorazowe użycie pojazdu do celów prywatnych, by firma straciła prawo do pełnego odliczenia VAT. Jako przykład podano dojazd pracownika do pracy i z pracy samochodem służbowym. Ministerstwo zapowiedziało, że wykorzystanie samochodów wyłącznie w działalności gospodarczej będzie badane pod kątem „obiektywnej możliwości używania pojazdu do innych celów, niezwiązanych z prowadzoną działalnością gospodarczą” (przede wszystkim prywatnych). Za taką obiektywną przesłankę MF uznało obowiązek pozostawiania służbowego auta po godzinach pracy na firmowym parkingu, bez możliwości używania go do jazd po pracy, w tym np. w weekendy. Obowiązek ten powinien wynikać z regulaminu używania auta przez pracownika.

– Moim zdaniem nie zawsze parkowanie samochodu służbowego w miejscu zamieszkania pracownika i dojazdy z domu do pracy oraz z powrotem oznaczają naruszenie warunku wykorzystywania samochodu wyłącznie na cele działalności gospodarczej i pozbawiają pracodawcę pełnego odliczenia VAT – mówi Janina Fornalik, doradca podatkowy w MDDP.

Wskazuje, że w niektórych grupach zawodowych, np. przedstawicieli handlowych, wykonywanie obowiązków służbowych wiąże się ze stałym podróżowaniem. W takich sytuacjach podróż z i do miejsca zamieszkania mieści się w ramach realizacji celów służbowych, a nie prywatnych.

Tego samego zdania jest Mariusz Korzeb, ekspert ds. podatkowych Pracodawców RP. Zwraca on uwagę, że jeśli samochód służbowy będzie znajdował się na parkingu w miejscu zamieszkania pracownika zatrudnionego na stanowisku handlowca, to organ podatkowy nie powinien kwestionować jego przeznaczenia do celów biznesowych. Ekspert wskazuje, że za taką interpretacją przepisów przemawia wyrok Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2008 r. (sygn. akt I PK 107/08). Wynika z niego, że jeśli pracodawca nie zorganizował miejsca, które mogłoby być traktowane jako zamiejscowa siedziba, a praca polega w całości na wykonywaniu zadań w placówkach handlowych, do których pracownik dojeżdża samochodem z zajmowanego przez siebie mieszkania, to czas pracy takiego pracownika rozpoczyna się od jego wyjazdu z miejsca zamieszkania. Czas ten obejmuje także powrót po wykonaniu zasadniczego zadania pracowniczego.

Firma musiałaby jednak spełnić dodatkowe warunki, aby zachować prawo do odliczenia całego VAT od aut (ustalenie regulaminu korzystania z pojazdu dla pracowników i wdrożenie procedur kontroli).

Do opisanej sytuacji odniosło się również Ministerstwo Finansów. Resort stwierdził, że dojazd pracownika z miejsca zamieszkania do miejsca pracy służbowym samochodem co do zasady traktowany jest jak wykorzystywanie go do celów innych niż działalność gospodarcza.

– W takim przypadku, zgodnie z generalną zasadą, przysługuje ograniczone do wysokości 50 proc. prawo do odliczenia podatku – stwierdził resort finansów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • cde(2014-05-15 13:33) Odpowiedz 00

    do podatnik -po pracy wszystko opada nawet ruchać sie niechce

  • natanna(2014-05-19 08:08) Odpowiedz 00

    Jedna z wielu polskich bzdur, a mamy tego w kraju bardzo dużo. Działam w UK od 2 lat. ZUS dwa razy niższy, ponad 200 tysięcy zwolnień podatkowych i w sumie 15 tysięcy rocznych oszczędności na legalnym schemacie Pawła Kurnika. Brak formalności, legalna praca z Polski, jako przedstawicielstwo. W Polsce nigdy nic się nie rozwinie!

  • olros(2014-05-23 13:55) Odpowiedz 00

    Korzeb logicznie tłumaczy, trudno mu nie przyznać racji. Tylko do czego to doszło, żeby to organizacje pracodawców musiały wstawiać się w sądach za pracownikami...

  • psps(2014-05-19 14:03) Odpowiedz 00

    Jak się nie chce myśleć to wymyśla się durne rozwiązania. A chodzi przecież o wykorzystywanie samochodów i paliwa służbowego do celów prywatnych. Wystarczy ustalić ostre sankcje po złapaniu pracownika, przedsiębiorcy za takie nadużycia i strach załatwi swoje. Dzisiaj widać ile samochodów wykorzystywanych w działalności jest na parkingach w weekend w miejscowościach wypoczynkowych. A w książkach rachunkowych nie ma nic o prywatnym wykorzystaniu. Sami oszukujemy to i sami możemy ponosić konsekwencje tych oszustw.

  • I BARDZO DOBRZE!!!(2014-05-17 19:42) Odpowiedz 00

    I bardzo dobrze! Dojezdzam do pracy ponad 50 km ( w dwie strony), trace na to prawie 40 % zarobkow (paliwo, zawrte w nim podatki, akcyzy, utrzymanie samochodu, oplaty, ubezpieczenie, amortyzacja). Nie moge tego zmienic poniewaz ani nie moge znalezc pracy blizej miejsca zamieszkania, ani nie moge korzystac z transportu publicznego poniewaz na tej trasie takiego nie ma. Moge rzucic prace i zostac bezrobotnym. Albo oddawac fiskusowi kolejne 25 % z tego co zarobie. Fiskus laskawie pozwala mi zrobic odliczenie na dojazdy do pracy do innego miasta i w zwiazku z tym mam mozliwosc aby odzyskac ... 5 zł miesiecznie!!! I to nikogo nie obchodzi!!! Wiec dlaczego szefowie firm, dyrektorzy czy przedstawiciele handlowi moga swoja d... wozic za frajer??? Prawo powinno byc rowne dla wszystkich. Jesli przedstawiciel handlowy moze jechac za freee do domu, to zwykly pracownik tez powinien miec takie prawo!!!

  • na granicy(2014-05-16 00:00) Odpowiedz 00

    Komentarze typu : załóż filię w Poznaniu czy w Czechach świadczą tylko o tym, że jest to kraj dla debili którzy tworzą debilne przepisy i dla kombinatorów którzy je omijają.
    My chcemy żyć w normalnym kraju do ch...ry!!!

  • zrozpaczony(2014-05-15 23:54) Odpowiedz 00

    Hasło z poprzedniej kampanii wyborczej PO : Polska przyjazna przedsiębiorcom !!! Jak to sobie przypomnę to krew człowieka zalewa.
    Mafia ,mafia,mafia .

  • Hubert(2014-05-17 10:39) Odpowiedz 00

    Skoro ustawodawca uznał że pojazd do 3,5 t, z jednym rzędem siedzeń i oddzielona przestrzenią ładunkową, uniemożliwia wykorzystanie do celów prywatnych a tym samym daje prawo do 100% odliczania VAT, to po co mam powtarzać badanie techniczne stwierdzające ten fakt. TAKIE BADANIE posiadam już od kilku lat. DLACZEGO nagle staje się ono niewiarygodne!!! Czy MF policzyło koszty takiej czynności czy ma to w d..., a może kolesie mają stacje diagnostyczne i trzeba im koniunktur podkręcić.

  • LoLMaster(2014-05-15 22:09) Odpowiedz 00

    Ale założyć spółkę w Czechach i tak kupić samochód z pełnym odliczeniem VAT... a nie prosić się MF czy US o interpretację. Polska to chory kraj... i wcale się nie dziwię czemu moi rówieśnicy stąd uciekają... trzymam za Was kciuki, żeby było TAM Wam dobrze. I dobra rada... nie wracajcie. A ostatni... gasi światło.

  • Podatnik(2014-05-15 11:30) Odpowiedz 00

    Ręce i wszystko opada jak się czyta takie przepisy MF tam chyba naprawdę niektórzy się pozamieniali z ch.. na głowy

  • Belino(2014-05-15 13:46) Odpowiedz 00

    Podziękujmy Panu Szczurkowi za super bzdury w regulacjach potrącania VATu od samochodów, świetny naprawdę debiut, za to zapłacimy my wszyscy

  • Mercedes(2014-05-15 10:57) Odpowiedz 00

    Czy można poprosić jakieś źródło gdzie MF faktycznie się tak wypowiedział (GP zadała jakieś pytanie, interpretacja, wyjaśnienia, cokolwiek)?

  • podatnik(2014-05-16 10:46) Odpowiedz 00

    Jak nie dojadę do pracy to nie uzyskuje przychodu. Z głupotą urzędników,którzy rozłożą ten kraj nie da się walczyć ,gdyż to oni tworzą przepisy nie po to by było łatwej żyć ale po to by oni mieli robotę i władzę nad obywatelem. Rozwiązanie jest proste skoro urzędnicy wiedzą lepiej jak należny prowadzić Firmę i określać podatki niech wydają decyzję o ich wysokości i po wydaniu takiej decyzji dopiero będziemy je płacić lub składać odwołania. Zobaczymy jaki im to pójdzie.

  • sss(2014-05-15 16:34) Odpowiedz 00

    Jeżeli wypadek w drodze do pracy jest traktowany tak samo jak wypadek przy pracy to i jazda autem służbowym do pracy musi być traktowana jak obecność w pracy.

  • alex60(2014-05-15 15:56) Odpowiedz 00

    Kate, wyjście jest proste. Niech firma utworzy filię, przedstawicielstwo , drugie miejsce wykonywania działalności, czy jak to tam się powinno fachowo nazywać pod Waszym adresem. To jest możliwe i legalne. Podejrzewam też ,że oprócz podróżowania, mąż za pomocą telefonu, maila i faksu prowadzi rozmowy z klientami, składa zamówienia do firmy, kontaktuje się z biurem czy szefem , pisze raporty dla firmy czy rozliczenia kosztów, słowem pracuje. I to jest jego miejsce pracy, z którego wyjeżdża i do którego wraca! Pozdrawiam

  • Majster(2014-05-15 09:31) Odpowiedz 00

    Taka jest właśnie Polska.Nadinterpretacja wszystkiego.Chciałbym też,aby do zera ograniczyć wszystkie wydatki dla urzędników i rządu.Nie płacą oni podatków w takiej wysokości jak reszta ludzi,więc stać ich na wszystko.Nie sobie sami kupią paliwo za własne pieniądze, wino w drinkbarze na wiejskiej i tablety do klikania na głosowaniu.A jak się nie podoba,to można emigrować...jak reszta...Nie widzą oni problemu,że ten ograniczony VAT i tak zostanie odpowiednio "skonsumowany",czy to w firmie,czy osobiście, bo wszystkie rzeczy są opodatkowane

  • aaa(2014-05-15 15:44) Odpowiedz 00

    Nic strasznego, firma tworzy regulamin, że miejscem parkingowym samochodu służbowego jest adres zamieszkania handlowca, lub np. przyległy numer i sprawa rozwiązana. Samochodu do mieszkania nikt nie zabiera. Skoro MF zmusza do tworzenia regulaminów, to można puścić wodze fantazji. Kto powiedział, że samochód musi parkować w siedzibie firmy.

  • kate(2014-05-15 09:09) Odpowiedz 00

    Super. Firma mojego męża ma siedzibę w Poznaniu. Mieszkamy w Warszawie. Mąż ma samochód - i obsługuje 1/3 Polski od Białegostoku po Rzeszów. Żeby firma mogła odliczyć ten Vat, musiałby codziennie, po kilkunastu godzinach spędzonych w samochodzie, odstawiać auto do Poznania, wracać do domu, napić się kawy, i... potem jechać po niego do Poznania i jechać znowu w teren. 8 godzin spędziłby na samym jeżdżeniu do miejsca siedziby firmy i spowrotem. O pracy w trasie nie mówię, życie prywatne nie musi istnieć. Taka Polska. A piszę o tym, bo TO NIE FIRMA poniesie stratę 50% Vatu, tylko moja rodzina za to zapłaci, której z pensji męża planuje się potrącić się "ten ubytek" powstały w firmie.

  • darek(2014-05-15 15:05) Odpowiedz 00

    Kate to przeprowadzie się do Poznania bo przecież tam mieści się firma a przez to że mieszkacie w Warszawie są coraz wieksze korki .

  • Oksulda(2014-05-28 11:23) Odpowiedz 00

    czy jest jakiś wymóg np. auto dla handlowca nie powinno mieć więcej niż 2-3 lata ?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama