Świadczenie ciągłe nie jest zdefiniowane przez ustawodawcę – przyjmuje się, że jest ono wykonywane w sposób nieprzerwany w pewnym okresie. I do tych świadczeń odnosi się nowo wprowadzony art. 19a ust. 3 ustawy o VAT (t.j. Dz.U. 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.). Jednak – i to jest szczególnie istotne – przepis ten obejmuje także świadczenia niebędące świadczeniami ciągłymi w powyższym rozumieniu.

Zgodnie ze zdaniem pierwszym art. 19a ust. 3 ustawy świadczenie usług, dla którego ustalane są następujące po sobie terminy płatności lub rozliczeń, uznaje się za wykonane z upływem każdego okresu, do którego odnoszą się te płatności lub rozliczenia, aż do momentu zakończenia tego świadczenia. To prosty przepis. Oznacza on tylko tyle, że w przypadku, gdy mamy do czynienia z usługami, które są wykonywane w następujących po sobie przedziałach czasowych, a podatnicy uzgodnili pewne okresy, w których będą je rozliczali, to wówczas zakończenie każdego tak ustalonego okresu rozliczeniowego ustawodawca uznaje za moment wykonania usługi. I wtedy powstaje obowiązek podatkowy.

Ustawodawca nie odnosi się tu do usług o charakterze ciągłym. Sformułowanie to pojawia się w zdaniu drugim tego przepisu. Przewiduje on, że świadczenie wykonywane w sposób ciągły przez okres dłuższy niż rok, dla którego w danym roku nie upływają terminy płatności lub rozliczeń, uznaje się za wykonane z upływem każdego roku podatkowego.

Taka konstrukcja art. 19a ust. 3 oznacza więc, że gdy dla danego świadczenia strony ustalają następujące po sobie terminy płatności lub rozliczeń, ustawodawca odnosi się zarówno do świadczenia usług o charakterze ciągłym, jak i wykonywanych w sposób powtarzalny, ale niekoniecznie ciągły. Przepis obejmuje więc także przypadki, gdy świadczenie składa się z wielu powtarzalnych czynności – wykonywanych w różnych odstępach czasowych – pod warunkiem że strony ustaliły dla nich okresy rozliczeniowe.

Reguły te dotyczą nie tylko świadczenia usług, ale także – odpowiednio – dostaw towarów.