Jakie konsekwencje w VAT będzie mieć od 1 stycznia 2014 r. wykonywanie przez firmę usług ciągłych?

W przypadku usług o charakterze ciągłym ustawodawca przewidział pewną fikcję prawną – wskazuje moment wykonania usługi dla potrzeb określenia terminu powstania obowiązku podatkowego.

Zgodnie z wchodzącym w życie od nowego roku art. 19a ust. 3 ustawy o VAT usługę, dla której ustalone zostały następujące po sobie terminy płatności lub rozliczeń, uznaje się za wykonaną z upływem każdego okresu, do którego odnoszą się te płatności lub rozliczenia – do momentu zakończenia tej usługi. Jeśli usługa jest świadczona ponad rok, a terminy płatności lub rozliczeń w danym roku nie upływają, uznaje się ją za wykonaną z upływem każdego roku podatkowego. Warto zaznaczyć, że ta reguła ma co do zasady zastosowanie także do dostawy towarów (art. 19a ust. 4 ustawy). Jednocześnie występuje problem braku definicji w ustawie o VAT pojęcia usług świadczonych i towarów dostarczanych w sposób ciągły. W takiej sytuacji podatnik musi dokładnie przyjrzeć się wykonywanym przez siebie czynnościom i samodzielnie zweryfikować, czy jego transakcje spełniają kryteria sprzedaży ciągłej. Oczywiście naraża się na ryzyko błędnej ich interpretacji.

Czym należy się kierować, ustalając, czy firma świadczy faktycznie usługę ciągłą?

Pomóc może nam dotychczasowe stanowisko organów podatkowych oraz sądów administracyjnych. W ich ocenie istotą takiej sprzedaży jest to, że nie da się określić w czasie momentu dokonania konkretnej czynności. Cechą charakterystyczną jest pewna stałość i trwałe spełnianie świadczenia. W efekcie dokonywanie wielokrotnych dostaw produktów na rzecz jednego kontrahenta w określonym okresie nie jest w praktyce uznawane za czynność ciągłą, gdyż każdorazowo (choć jest to uciążliwe administracyjnie) można wskazać moment wykonania poszczególnych dostaw.

Często podatnicy mają wątpliwości, jeśli chodzi o określenie okresu rozliczeniowego i wskazanie, jaki jest jego ostatni dzień. Czy okres należy utożsamiać z miesiącem kalendarzowym i czy koniecznie czas jego trwania musi liczyć ok. 30 dni oraz być każdorazowo równy?

Ukształtowane w tym zakresie podejście pozwala stronom umowy na praktycznie pełną swobodę, jeśli chodzi o ustalenie okresu rozliczeniowego. Wskazany w art. 19a ust. 3 ustawy o VAT upływ okresu należy rozumieć jako końcowy termin okresu, do którego strony odnoszą wzajemne rozliczenia – a nie ostatni dzień miesiąca kalendarzowego, w którym przypada koniec okresu rozliczeniowego. Jeśli więc dla usług ciągłych rozliczanych okresowo koniec okresu rozliczeniowego wypada np. 15 marca 2014 r., w tym dniu powstaje obowiązek podatkowy (a nie 31 marca 2014 r.). Co ważne, okres rozliczeniowy nie musi też być każdorazowo identyczny (np. przy stosowaniu okresów rozliczeniowych równych miesiącom kalendarzowym nie ma przeszkód, by w razie rozpoczęcia świadczenia usług, np. 10 stycznia 2014 r., pierwszy okres rozliczeniowy trwał krócej, tj. do 31 stycznia 2014 r. włącznie – o ile strony jasno to ustalą i, najlepiej, zapiszą w umowie).

PRZYKŁAD 1: Licencja na program komputerowy

Firma informatyczna udzieliła swojemu klientowi półrocznej licencji na korzystanie z programu komputerowego (od 15 stycznia do 14 lipca). W czasie trwania umowy każdy okres rozliczeniowy kończy się 14. dnia każdego miesiąca. W tym przypadku przedsiębiorstwo będzie rozliczać sprzedaż usługi co miesiąc, począwszy od 14 lutego 2014 r. (deklaracja do 25 marca 2014 r.), a kończąc 14 lipca 2014 r. (deklaracja do 25 sierpnia 2014 r.).

PRZYKŁAD 2: Pośrednictwo przy sprzedaży towarów

Przedsiębiorstwo podpisało umowę (od lutego 2014 r. do końca czerwca 2015 r.) na pośrednictwo w sprzedaży towarów kontrahenta. Za usługę otrzyma jednorazową prowizję w wysokości 10 proc. obrotu netto wypracowanego w ciągu okresu obowiązywania umowy. W efekcie w 2014 r. z tytułu transakcji nie będzie wypłacone żadne wynagrodzenie. Mimo to zgodnie z literalnym brzmieniem ustawy o VAT, 31 grudnia 2014 r. przedsiębiorstwo musi rozpoznać obrót i uwzględnić go w deklaracji VAT za grudzień.