Załącznik nr 11 do ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) wymienia wyroby, w handlu którymi obowiązuje tzw. odwrotne obciążenie (podatek rozlicza nabywca, a nie sprzedawca). Każdemu produktowi przypisany jest odpowiedni kod Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług z 2008 r. (PKWiU). Problemy pojawiają się, gdy wyrób został w jakikolwiek sposób przetworzony lub zmieniony, np. pręt stalowy został wygięty albo np. wykonano z niego konstrukcję na potrzeby odbiorcy. Wówczas jego klasyfikacja może się zmienić, w tym także może być inna niż wymieniona w załączniku do ustawy o VAT. Jak wynika z odpowiedzi udzielonych DGP przez Ministerstwo Finansów, za właściwe ustalenie kodu PKWiU w odniesieniu do danego towaru odpowiada producent (usługodawca), czyli innymi słowy sprzedawca.

– W przypadku trudności w ustaleniu właściwego grupowania, do którego należy zaliczyć produkt, producent lub usługodawca może zwrócić się o pomoc do właściwej jednostki GUS – stwierdza resort.

Branża stalowa znalazła już rozwiązanie w przypadku niektórych produktów. Iwona Dybał, prezes Polskiej Unii Dystrybutorów Stali, wyjaśnia, że największy problem dotyczył opodatkowania przetworzonych prętów zbrojeniowych. – Interpretacja GUS jest taka, że do pociętych prętów zbrojeniowych należy stosować odwrotne obciążenie, a do wygiętych zasady ogólne – stwierdza. Odwrotne obciążenie VAT należy też stosować do blachy pociętej w prostokąty, kwadraty czy taśmy, ale jeśli wycina się z niej jakieś kształty lub wygina ją zgodnie z projektem, to należy normalnie naliczyć VAT (dotyczy to np. blachodachówki).

– W pozostałych wątpliwych przypadkach zalecamy, zgodnie z informacją MF, występować o opinię do GUS – mówi nasza rozmówczyni.

Nowe zasady

Rozszerzony katalog produktów (załącznik nr 11) objętych mechanizmem odwrotnego obciążenia obowiązuje od 1 października. Agnieszka Derlatka z KPMG zwraca uwagę, że wymienione w nim towary identyfikowane są po symbolu PKWiU, a więc podatnik powinien w pierwszej kolejności dokonać prawidłowej klasyfikacji wyrobów. Jak dodaje Roman Namysłowski, doradca podatkowy i dyrektor w EY, tylko i wyłącznie dostawa towarów, które mieszczą się w odpowiednich grupowaniach PKWiU, wskazanych w załączniku nr 11 do ustawy o VAT, oznacza obowiązek zastosowania odwrotnego obciążenia.

– I na tym polega właśnie trudność w określeniu konsekwencji dokonywanych transakcji. Jak wiemy z przeszłości, klasyfikacje bywają niejednoznaczne, a właściwe w tym zakresie urzędy czasami zmieniają zdanie – stwierdza ekspert EY. Zwraca też uwagę, że wątpliwości klasyfikacyjne występowały już w przeszłości i dotyczyły np. złomu – niewielkie modyfikacje (np. zgniecenie aluminiowej puszki po napoju – przyp. red.) prowadziły czasami do odmiennej klasyfikacji i w konsekwencji odmiennych skutków podatkowych. Podobny problem mieli też teraz dystrybutorzy stali. We wrześniu tego roku GUS inaczej klasyfikował pocięte i wygięte pręty stalowe niż miesiąc później.

Michał Zwyrtek, doradca podatkowy i menedżer w dziale prawno-podatkowym w katowickim biurze PwC, dodaje, że jeśli dystrybutor zmienia nabyty przez siebie towar, to w praktyce wyłącznie on dysponuje wystarczającą wiedzą, pozwalającą na dokonanie oceny, czy jego ingerencja jest tak duża, że zmienia się klasyfikacja produktu. W konsekwencji to na nim powinien ciążyć obowiązek ustalenia, czy w przypadku zmodyfikowanego wyrobu zastosowanie znajdzie odwrotne obciążenie.

Jak rozliczać

Pierwszym, który musi rozliczyć VAT, jest producent. W praktyce nie ma wątpliwości, że w przypadku sprzedaży produktu wymienionego w załączniku nr 11, np. pręta stalowego czy blachy, powinien stosować odwrotne obciążenie.

– Dokonując sprzedaży na rzecz podatnika, powinien on wystawić fakturę w cenie netto. Musi ona również zawierać dopisek ,,odwrotne obciążenie”, natomiast nie powinno być na niej danych dotyczących stawki i kwoty podatku – wyjaśnia Agnieszka Derlatka. W analogiczny sposób – tłumaczy - postępuje dystrybutor, niebędący ostatecznym odbiorcą i dokonujący dalszej odsprzedaży.

Największy problem mają firmy budowlane, będące zwykle finalnym nabywcą. – Co do zasady, otrzymując fakturę z klauzulą ,,odwrotne obciążenie”, deklarują VAT należny oraz VAT naliczony – stwierdza Agnieszka Derlatka.

W praktyce zdarzyć się również może, że przedsiębiorstwo budowlane nabywając od dystrybutora towary wymienione w załączniku nr 11 otrzyma fakturę z kwotami VAT wykazanymi na zasadach ogólnych. Roman Namysłowski przyznaje, że w takim przypadku ryzyko spada na nabywcę.

– Jeśli bowiem transakcja powinna być rozliczona na zasadzie odwrotnego obciążenia, to nabywca nie będzie miał prawa do odliczenia daniny, mimo że zapłacił VAT wykazany na fakturze wystawionej przez sprzedawcę. W efekcie transakcja przestaje być dla niego neutralna podatkowo – stwierdza ekspert EY. Nabywca musi w takiej sytuacji zwrócić się do sprzedawcy o wystawienie faktury korygującej.

– Z tego wynika, że ostateczny nabywca także powinien dołożyć starań w celu ustalenia, czy kupowany produkt podlega procedurze odwrotnego obciążenia czy nie – stwierdza Agnieszka Derlatka.

W praktyce może się zdarzyć również tak, że sprzedawca wystawi fakturę zgodnie z zasadą odwrotnego obciążenia, a powinien to zrobić na zasadach ogólnych. Roman Namysłowski wyjaśnia, że w takim przypadku u sprzedawcy powstaje zaległość w VAT. Musi skorygować deklarację, zapłacić daninę i wystawić fakturę korygującą. Na tej podstawie nabywca może odliczyć sobie VAT wynikający z tego dokumentu. Sprzedawca będzie chciał odzyskać kwotę podatku od kontrahenta. W takim przypadku istotne będą zapisy umowy między nimi. Roman Namysłowski radzi, aby przewidywały one płatność w kwocie netto + VAT według właściwej stawki podatku. Dzięki temu po wystawieniu faktury korygującej sprzedawca będzie mógł domagać się od nabywcy kwoty podatku. Jeśli natomiast w umowie będzie zapis, zgodnie z którym cena jest stała (np. 100), bez odniesienia do VAT, to nabywca może nie chcieć zwrócić kwoty daniny. W przypadku dostawy na rzecz osoby fizycznej, nieprowadzącej działalności gospodarczej, dystrybutor czy firma budowlana wystawia tradycyjną fakturę oraz transakcję opodatkowuje na zasadach ogólnych.

Konstrukcje z VAT

Agnieszka Derlatka wyjaśnia, że w sytuacji gdy w wyniku obróbki, otrzymuje się produkt o zmienionych właściwościach, to wydaje się, że stosujemy ogólne zasady opodatkowania.

– Załącznik nr 11 nie odnosi się wprost do takich towarów – mówi nasza rozmówczyni.

Podobnie radzi Roman Namysłowski. Jeśli jednak podatnik obawia się, że dokona nieprawidłowej klasyfikacji i w konsekwencji zastosuje niewłaściwe zasady opodatkowania, to zgodnie z zaleceniem MF powinien zwrócić się do Ośrodka Interpretacji i Klasyfikacji Statystycznej GUS w Łodzi o wydanie opinii. Trzeba jednak czekać na nią nawet miesiąc. Podatnik do tego czasu musi zdecydować, jak zaklasyfikować dany produkt.

Zdaniem Romana Namysłowskiego dostępne są dwa rozwiązania całego problemu: zmiana klasyfikacji PKWiU lub zmiana legislacyjna – oba w takim kierunku, aby odwrotnym obciążeniem były objęte wszystkie wyroby stalowe, których zastosowanie i kanały dystrybucji są identyczne.

Więcej na temat VAT i zmian podatkowych dowiesz się na konferencji Dziennika Gazety Prawnej 5 grudnia 2013 r.