Urzędnicy uznali, że faktury nie mogły być podstawą odliczenia, ponieważ zostały wystawione przez podmiot, który w ogóle nie dysponował olejem napędowym. Inne postępowania potwierdziły, że wystawca faktur uczestniczył w nielegalnym obrocie paliwami.

Przedsiębiorca wyjaśniał, że paliwo zostało do niego dostarczone. Domagał się również przesłuchania osób dostarczających olej. Urząd uznał, że nie ma potrzeby przeprowadzać dowodu z ich zeznań, ponieważ są to osoby, które uczestniczyły w nielegalnej transakcji i tym samym nie są wiarygodne. Podobne stanowisko zajęła izba skarbowa.

WSA w Łodzi, do którego podatnik złożył skargę, uchylił decyzję i nakazał organom przesłuchać wskazane przez przedsiębiorcę osoby. Sąd podkreślił, że organ może jak najbardziej kwestionować prawo do odliczenia VAT z faktur wystawionych przez podmiot, który nie dysponował sprzedawanym towarem, ale to nie przekłada się na prawo kupującego do odliczenia kosztu, który w rzeczywistości został poniesiony.

NSA uwzględnił skargę dyrektora izby skarbowej i uchylił korzystny dla podatnika wyrok sądu wojewódzkiego w Łodzi. Uznał, że nie ma potrzeby, aby urzędnicy przesłuchiwali świadków, ponieważ ci byli już wielokrotnie pytani o transakcje. Poza tym z akt sprawy wynika, że PKPiR była prowadzona nierzetelnie, a podatnik nie był w stanie udowodnić, w jakiej części wpisy w niej zawarte są zgodne z rzeczywistością, a w jakiej nie. – Mimo zakwestionowania legalności faktury podatnik mógłby odliczyć wydatek, nawet jeśli PKPiR zawiera błędne wpisy, ale musiałby posiadać np. rachunek od właściciela sprzedawanego paliwa albo chociaż notę księgową. Tego w aktach sprawy nie ma – stwierdził sąd.

Wyrok jest prawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 24 września 2013 r. (sygn. II FSK 2602/11).