Umowa pożyczki polega na tym, że dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego pożyczkę określoną ilość pieniędzy lub rzeczy oznaczonych co do gatunku (np. artykułów przemysłowych), a biorący - do zwrotu tej samej ilości pieniędzy lub rzeczy. Do zawarcia umowy pożyczki nie jest wymagana żadna szczególna forma. Jeśli jednak wartość pożyczki wynosi 500 złotych, umowa powinna zostać zawarta na piśmie.

W interesie dającego pożyczkę leży określenie w umowie terminu jej zwrotu. Jeśli strony tego nie zrobią, zastosowanie będą miały przepisy kodeksu cywilnego, które zobowiązują dłużnika do zwrotu pożyczki w ciągu sześciu tygodni po wypowiedzeniu przez dającego pożyczkę. Nawet jeśli umowa została sporządzona na piśmie, dający pożyczkę może odstąpić od umowy i odmówić wydania rzeczy lub pieniędzy. Może tak zrobić, gdy okaże się, że zwrot pożyczki jest wątpliwy z powodu złego stanu majątkowego drugiej strony. Jeśli jednak dający pożyczkę w chwili zawarcia umowy wiedział o złym stanie majątkowym pożyczającego lub z łatwością mógł się o tym dowiedzieć - nie ma możliwości odstąpienia od umowy.

Umowa pożyczki oznacza natomiast konieczność zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych. Informacje te mogą mieć znaczenie dla tych podatników, którzy mają problemy z urzędem skarbowym, zwłaszcza wtedy, gdy nie wykazali wszystkich dochodów i teraz obawiają się, że będą musieli zapłacić podatek od przychodów ze źródeł nieujawnionych. W takich przypadkach najczęściej podatnicy powołują się na pożyczki od rodziny czy bliskich - nieważne - rzeczywiste czy fikcyjne. Od 1 stycznia 2007 r. podatnik powołujący się przed organem podatkowym na fakt zawarcia umowy pożyczki zobowiązany jest do zapłaty 20 proc. stawki podatku. Czyli, jeśli powołamy się na pożyczkę opiewającą na 20 tys. zł, zapłacimy aż 4 tys. zł podatku.

Obowiązek podatkowy w podatku od czynności cywilnoprawnych powstaje z chwilą dokonania czynności, czyli w tym przypadku zawarcia umowy pożyczki. Od zawieranych umów pożyczek, których wartość nie przekracza 9637 zł, nie muszą jednak płacić podatku: małżonek, zstępni, wstępni, pasierb, zięć, synowa, rodzeństwo, ojczym, macocha i teściowie. Powyżej tej kwoty płaci się podatek w wysokości 2 proc.

Niektóre osoby mogą jednak nie płacić podatku w ogóle, również od pożyczek pieniężnych wynoszących 100 tys. lub więcej. Możliwość taką mają małżonek, zstępni, wstępni, pasierb, rodzeństwo, ojczym i macocha. Aby jednak nie zapłacić podatku, konieczne jest złożenie deklaracji PCC w ciągu 14 dni od daty zawarcia umowy pożyczki. Niezbędne jest również udokumentowanie otrzymania przez biorącego pożyczkę pieniędzy na rachunek bankowy albo jego rachunek prowadzony przez spółdzielczą kasę oszczędnościowo-kredytową lub przekazem pocztowym.

Pozostałe osoby, a więc dalsza rodzina i podatnicy, niespokrewnieni ze sobą (np. przy pożyczkach od sąsiadów), nie zapłacą podatku, jeśli łączna kwota lub wartość pożyczek nie przekracza od jednej osoby 5 tys. zł, a od kilku osób - 25 tys. zł. Co istotne, limit ten liczony jest w okresie trzech kolejnych lat.

Podatku od czynności cywilnoprawnych można również nie płacić od innych umów, w tym zamiany budynku mieszkalnego lub jego części, lokali mieszkalnych stanowiących odrębną nieruchomość, spółdzielczych własnościowych praw do lokalu mieszkalnego oraz wynikających z przepisów prawa spółdzielczego: praw do domu jednorodzinnego lub praw do lokalu w małym domu mieszkalnym. Na zwolnienie mogą jednak liczyć tylko te strony umowy, które zaliczone zostały do I grupy podatkowej zgodnie z przepisami o podatku od spadków i darowizn, a więc małżonek, zstępni, wstępni, pasierb, zięć, synowa, rodzeństwo, ojczym, macocha i teściowie.

ANNA WOJDA

anna.wojda@infor.pl