Jarosław Chojnacki to były przedsiębiorca z Kartuz w woj. pomorskim. Od 15 lat walczy o zwrot miliona złotych akcyzy, której – jak uważa – nie musiał płacić. Pisaliśmy o sprawie 23 maja (DGP nr 99/2013). Urzędnicy odmawiali zwrotu podatku.

Stanowisko organów podatkowych, po serii korzystnych i niekorzystnych dla przedsiębiorcy wyroków sądów wojewódzkich, ostatecznie potwierdził NSA. W tym czasie zmieniły się przepisy – na takie, które wskazywały, że w sporze rację ma przedsiębiorca. W związku z tym w 2009 r. Jarosław Chojnacki wystąpił w trybie nadzwyczajnym, powołując się na art. 253 Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.), tj. na ważny interes podatnika oraz interes publiczny, o zmianę lub uchylenie decyzji ostatecznej, odmawiającej stwierdzenia nadpłaty. Dyrektor Izby Celnej w Gdyni wydał decyzję negatywną. Ta sprawa jako pokłosie sprawy pierwotnej również trafiła do NSA, który w wyroku z 17 lipca 2012 r. (sygn. akt I GSK 232/12, prawomocny) wskazał, że przy ocenie istnienia przesłanek dla wydania pozytywnej decyzji w tym trybie istotne jest to, czy skarżący poniósł, czy też nie, ciężar ekonomiczny podatku akcyzowego. To wymaga jednak przedstawienia określonych dowodów. WSA w Gdańsku, ponownie rozpatrując sprawę, uchylił postanowienie dyrektora. Wniosek o kasację tego wyroku zgłoszony przez dyrektora IC w Gdyni uwzględnił wczoraj NSA. Według NSA orzeczenie sądu I instancji musiało zostać uchylone, ponieważ sąd, kwestionując wcześniej decyzje organów celnych, nie dał im wskazówek, jak mają postępować w sprawie.

– Czekamy teraz, aby jak najszybciej akta zostały ponownie przesłane do Gdańska i na kolejne orzeczenie WSA – powiedziała Krystyna Chojnacka, żona przedsiębiorcy, z którym razem prowadziła firmę. Wyrok jest prawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 27 maja 2013 r. (sygn. akt I GSK 337/13).