Tak wynika z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyroku z 8 maja 2013 r. sąd podkreślił, że dla ustalenia rezydencji podatkowej najważniejsze jest miejsce zamieszkania podatnika, a nie kwestie rejestracji administracyjnej.

Sprawa dotyczyła podatniczki, która kilkanaście lat temu wyjechała na stałe do Wielkiej Brytanii. Tam zaczęła prowadzić firmę i uzyskiwała dochody. Rozliczała się też z brytyjskim urzędem skarbowym. W tym czasie kobieta kupiła mieszkanie w Polsce. W lutym 2009 r. postanowiła skorzystać z ulgi abolicyjnej. Chodziło o prawo do umorzenia zaległości podatkowych Polakom, którzy np. wyjechali do Anglii, ale nie rozliczali się z naszym fiskusem. Kobieta złożyła PIT-36 za 2003 r., w którym wykazała to, co zarobiła za granicą. Deklaracji nie złożyła jednak w ustawowym terminie. W listopadzie ją skorygowała. W zmienionym zeznaniu wykazała przychód w kwocie 0 zł i oświadczyła, że nie powinna jej składać, bo nie jest polskim podatnikiem, ale brytyjskim. Jeśli więc – argumentowała – jest zagranicznym rezydentem podatkowym, to nie ma do niej zastosowania ustawa wprowadzająca ulgę abolicyjną.

Urząd skarbowy wszczął postępowanie i nakazał jej zapłacić podatek od zagranicznych dochodów. Podatniczce nie pomogło odwołanie do izby skarbowej, w którym wyjaśniła, że jej miejscem stałego zamieszkania jest Wielka Brytania. Tam żyje, pracuje i rozlicza podatki, jest więc brytyjskim rezydentem podatkowym, a z Polską łączy ją rodzina, którą odwiedza. Kupione mieszkanie jest zaś przeznaczone dla jej dzieci na przyszłość.

Izba skarbowa uznała, że samo zamieszkanie i praca poza granicami Polski nie świadczą o tym, że kobieta przestała być polskim podatnikiem. Według izby w przypadku zmiany miejsca zamieszkania zainteresowany w pierwszej kolejności powinien o tym poinformować urząd.

Sprawa trafiła do sądu, a ten uchylił decyzję podatkową. Wskazał, że urząd i izba nie zbadały, gdzie tak naprawdę kobieta mieszkała. To jest kluczowe dla określenia jej rezydencji podatkowej. Fiskus przegrał również w NSA. Sąd kasacyjny stwierdził, że organy nie mogą zakładać, że jeśli ktoś wyjechał z Polski, a nie wymeldował się z kraju ani nie wyrejestrował z ewidencji podatników, to pozostaje polskim podatnikiem. Te elementy nie mają bezwzględnego znaczenia dla ustalenia faktycznego miejsca zamieszkania – podkreślił sąd. O rezydencji podatkowej w Polsce nie może przesądzać również to, że podatniczka ma tu mieszkanie.

● W latach 2003–2007 dla ustalenia rezydencji podatkowej istotne było miejsce zamieszkania określone zgodnie z regułami kodeksu cywilnego.
● Od 2007 r. podatnikiem mającym miejsce zamieszkania w Polsce jest ten, kto ma w naszym kraju centrum interesów życiowych (lub gospodarczych) lub przebywa tu dłużej niż 183 dni w roku.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 8 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 1831/11.