Chodzi o mechanizm, który zobowiązywałby nabywcę do zapłaty VAT w przypadku, gdy sprzedawca nie odprowadził go do urzędu skarbowego. Propozycja ta ma być jednym z narzędzi przeciwdziałających wyłudzeniom VAT w obrocie prętami stalowymi, złotem i paliwami, a więc w branżach, w których oszustwa sięgają miliardów złotych rocznie.

Pomysł wzbudza jednak wiele kontrowersji wśród ekspertów i podatników. Maciej Grabowski zapowiedział, że solidarna odpowiedzialność nie dotyczyłaby wszystkich podatników, a jedynie tych, w przypadku których obroty towarami wrażliwymi sięgają 100 tys. zł miesięcznie. Mali podatnicy nie byliby nią objęci.