Podmioty powiązane (gdy jedno przedsiębiorstwo bierze udział bezpośrednio lub pośrednio w zarządzaniu lub w nadzorowaniu innego albo ma udziały w jego kapitale) mają obowiązek stosowania takich cen transakcyjnych, jak firmy bez powiązań. Jeśli ustalają między sobą ceny niższe, a więc zaburzające konkurencyjność na rynku, organy podatkowe są uprawnione do skorygowania ich zysku. Podatnicy mogą jednak ustrzec się przed kontrolą fiskusa i sporami sądowymi dotyczącymi cen transferowych, uzyskując wcześniej porozumienie cenowe. Jest to formalne porozumienie zawierane z organami podatkowymi, które dotyczy metodologii ustalania cen transakcyjnych między podmiotami powiązanymi.

Jak podkreślała podczas Forum Dyrektorów Podatkowych Ernst & Young Monika Laskowska, zastępca dyrektora Departamentu Podatków Dochodowych w Ministerstwie Finansów, uprzednie porozumienia to najlepszy sposób unikania sporów z zakresu cen transakcyjnych. Przedsiębiorca, który je uzyska, wyeliminuje m.in. ryzyko ekonomicznego podwójnego opodatkowania (dochodzi do niego, gdy ten sam dochód jest opodatkowany dwa razy u różnych podatników powiązanych kapitałowo). Wniosek o zawarcie porozumienia składa się do ministra finansów. Może on dotyczyć zarówno transakcji krajowych (porozumienie jednostronne, bo zaangażowany jest organ podatkowy z jednego kraju), jak również z podmiotami zagranicznymi, w tym z krajów, które stosują agresywną politykę podatkową.

Problem w tym, że uzyskanie takiego porozumienia to długotrwały proces. Monika Laskowska zapewnia jednak, że trwa on coraz krócej (ok. 8 miesięcy dla porozumień jednostronnych). Rośnie również liczba decyzji ministra finansów kończących postępowania w sprawie porozumienia, choć nadal jest ich stosunkowo mało. Od 2006 r. podmioty powiązane złożyły zaledwie 40 wniosków o zawarcie porozumienia w sprawie stosowania cen transakcyjnych, a minister finansów wydał 36 decyzji kończących postępowania (nie zawsze były to decyzje o zawarciu porozumienia).

Aneta Błażejewska-Gaczyńska, partner w Ernst & Young, odpowiedzialna za zespół cen transferowych, przyznaje, że w praktyce dyskusje z Ministerstwem Finansów dotyczące porozumień są długotrwałe, a resort wymaga przedstawienia wielu szczegółowych informacji. Ważny też jest cel: chodzi o gwarancję, że przyjęta metoda ustalania cen między podmiotami powiązanymi oraz sposób jej zastosowania są prawidłowe.

Od 2006 r. podmioty powiązane złożyły zaledwie 40 wniosków o zawarcie porozumienia w sprawie stosowania cen transakcyjnych, a minister finansów wydał 36 decyzji kończących postępowania (nie zawsze były to decyzje o zawarciu porozumienia). W poprzednim roku firmy złożyły 9 wniosków