Z jakimi procesami, jeśli chodzi o prawo i praktykę podatkową, mamy do czynienia w Europie w związku z kryzysem gospodarczym? Jak na tym tle wygląda polska administracja podatkowa?

Presja budżetowa związana ze spowolnieniem gospodarczym – jeżeli nie recesją – przekłada się na inne podejście do podatków. W wielu krajach oznacza to zmiany w prawie eliminujące luki podatkowe. Równocześnie polityka fiskalna staje się bardziej restrykcyjna i zaczyna promować interes konkretnego państwa. Myślenie w kategoriach wpływów budżetowych jest teraz dobrze widoczne. Z tym wiąże się np. przeglądanie umów o unikaniu podwójnego opodatkowania i ich renegocjacja. To jeden trend.

Drugi, który można zaobserwować, to dbałość o to, aby dany kraj był bardziej konkurencyjny pod względem podatkowym. Państwa zdają sobie sprawę z tego, że klimat podatkowy, atrakcyjność podatkowa ma wpływ na inwestycje: często decyduje o tym, czy są one w danym kraju realizowane, czy nie. Rynek jest dzisiaj bardzo konkurencyjny, globalne podmioty wybierają miejsca dla swoich inwestycji z uwzględnieniem otoczenia podatkowego. Stabilność, przewidywalność, polityka władz podatkowych, system podatkowy to istotne elementy oceny. Mamy kraje, które zacieśniają politykę podatkową, i takie, które tak jak Wielka Brytania myślą w kategoriach poprawy konkurencyjności swojej gospodarki poprzez usprawnienie administracji podatkowej.

Trzeci trend, który cały czas jest widoczny, to harmonizacja prawa, z którą mamy do czynienia szczególnie w obszarze podatku VAT, oraz współpraca władz skarbowych różnych państw.

I wreszcie czwarta tendencja, która charakteryzuje obecną politykę podatkową, to nowe wyzwania, jakie pojawiły się przed administracją. Zmienia się działalność gospodarcza i konieczne jest opracowanie nowych metod opodatkowania, co jest pochodną rozwoju cywilizacyjnego i gospodarczego, innowacyjności. Nowym wyzwaniem jest też moim zdaniem szara strefa. Im trudniejsza jest sytuacja gospodarcza, tym większy jest apetyt na to, żeby korzystać z tańszych towarów. Dlatego wszędzie tam, gdzie jest taka możliwość, do głosu dochodzi szara strefa, która próbuje zaoferować tańszy towar, unikając płacenia podatków, w szczególności pośrednich.

Jak te tendencje wyglądają w Polsce?

Od ubiegłego roku Ministerstwo Finansów pracuje nad wieloma projektami, które mają ograniczyć planowanie podatkowe. Równocześnie negocjuje wiele umów o unikaniu podwójnego opodatkowania – tam, gdzie ma przekonanie, że umowy w dotychczasowym kształcie powodują wypływ dochodów budżetowych z Polski.

Nie znam projektów, które wskazywałyby na myślenie o poprawie konkurencyjności. Na pewno na przestrzeni ostatnich kilku lat system podatkowy w Polsce się ustabilizował. To z pewnością jest istotną jego wartością, ale cały czas trzeba pracować nad tym, aby był bardziej przejrzysty, lepszy. Tego niestety nie widzę. Owszem harmonizacja prawa ma miejsce. Duża nowela ustawy o VAT z ubiegłego roku jest tego przejawem.

A wyzwania, o których pan mówił?

Przede wszystkim stoją przed Ministerstwem Finansów. Pierwsze, które jest fenomenem międzynarodowym, to szara strefa. Organom podatkowym łatwiej jest kontrolować istniejących podatników i wychwytywać u nich nieprawidłowe faktury – mimo że niejednokrotnie nie mieli świadomości, że faktury te były wystawione przez firmy, które dziś już nie istnieją – niż walczyć z podmiotami, które są tworzone tylko po to, żeby uchylić się od płacenia np. VAT. Ta trudność nie powinna jednak oznaczać ścigania tych, którzy prowadzą działalność legalnie. Niezbędne są takie zmiany legislacyjne, które ograniczą szarą strefę w Polsce, nawet gdyby to oznaczało konieczność uzgodnienia propozycji z Komisją Europejską. To wymaga również maksymalnej mobilizacji służb skarbowych i organów ścigania oraz podejmowania przez nie wspólnych działań, które będą przeciwdziałać tego typu praktykom. Specyfiką szarej strefy jest jej dynamika. Podmioty bardzo szybko są zakładane i likwidowane, dlatego by je rozpoznać, administracja musi być niebywale sprawna. To jest zasadnicze wyzwanie i warto wzmocnić działania państwa w tym zakresie. W przeciwnym razie zawsze będzie obawa, że jeśli państwo na tym polu nie będzie miało sukcesów, to będzie próbowało zebrać podatki gdzie indziej, czyli u tych, którzy i tak je płacą.

Zresztą to niejedyne zagadnienie, nad którym należy się poważnie zastanowić. Ciągle aktualne jest np. pytanie, w jaki sposób zmieniać polski system podatkowy, aby odejść od opodatkowania pracy na rzecz podatków pośrednich albo innych metod opodatkowania, bo w interesie państwa jest, aby Polska była cały czas kosztowo atrakcyjna. Praca zaś jest czymś, co szczególnie w trudnych czasach należałoby chronić. Dlatego należałoby się zastanowić, co trzeba zrobić, by zredukować koszty pracy poprzez redukcję obciążeń publiczno-prawnych, zwłaszcza podatkowych.