Poinformowało o tym Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 7123/12). Wspólnotowe przepisy celne pozwalają importerom mającym siedzibę w UE na dokonywanie odpraw przywozowych w dowolnie wybranym przez nich kraju członkowskim. Jak wynika z interpelacji, polskie porty nie mogą konkurować z zagranicznymi i powszechną praktyką jest zgłaszanie towarów importowanych do Polski, np. w porcie w Hamburgu.

MF tłumaczy, że największe europejskie morskie porty przeładunkowe znajdują się w innych krajach członkowskich, w szczególności dotyczy to portów w Hamburgu i Rotterdamie. To do tych portów prowadzą główne szlaki handlowe m.in. z Chin. W związku z tym znaczny procent towarów przeznaczonych na polski obszar celny wprowadzanych jest na wspólnotowy obszar celny właśnie przez te ogromne porty. W polskich portach w 2011 r. przyjęto 162 763 zgłoszenia celne, w tym do procedur przywozowych 103 670 zgłoszeń.

MF podkreśla, że w ostatnim czasie wprowadzonych zostało wiele zmian, które miały na celu zachęcenie importerów do dokonywania zgłoszeń celnych w polskich portach morskich. M.in. chodzi o zwolnienie z VAT przy świadczeniu usług portowych i w transporcie morskim, ograniczenie listy towarów podlegających obowiązkowej kontroli sanitarnej z 251 do ok. 75, uproszczenie formularzy wniosków o pozwolenia oraz zastąpienie zaświadczeń oświadczeniami, czy też uchylenie od 1 stycznia 2012 r. rozporządzenia ministra finansów w sprawie rodzajów towarów, których objęcie procedurą celną z zastosowaniem procedury uproszczonej zależy od spełnienia dodatkowych warunków. W ocenie resortu przyczyniło się to do zwiększenia ilości towarów, które mogą być obejmowane celnymi procedurami uproszczonymi.