Co więcej, część sądów orzeka, że przepisy wprowadzone w tym terminie nowelizacją Ordynacji podatkowej mogą działać w okresie, gdy jeszcze nie obowiązywały, czyli wstecz. Ostatnio jednak WSA w Warszawie orzekł w kilku wyrokach, że przepisy nie mogą działać wstecz, ponieważ jest to niezgodne z konstytucją. Gdyby przyjąć stanowisko organów podatkowych, dochodziłoby do absurdu. Zdaniem WSA w Warszawie taka sytuacja jest niedopuszczalna.

Zmiana przepisów

Spory sądowe członków zarządów dotyczą kilku przepisów. Podstawą ich odpowiedzialności za podatki jest art. 116 Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749). Zgodnie z nim za zaległości podatkowe spółek kapitałowych (np. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub akcyjnej) odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem członkowie jej zarządu. Ma to miejsce, gdy egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna, a członek zarządu nie wykazał, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości albo że nie ponosi winy za niezgłoszenie takich wniosków. Ponadto członek zarządu odpowiada za zaległości podatkowe, jeśli nie wskazał mienia spółki, z którego możliwa byłaby egzekucja, dzięki której fiskus odzyskałby zaległości w znacznej części.

Na mocy nowelizacji Ordynacji podatkowej, która zaczęła obowiązywać 1 stycznia 2009 r., zmieniony został art. 116 par. 2. Przed nowelizacją określał on, że członkowie zarządu odpowiadają za zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, które powstały w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka zarządu.

Jak przyznaje Hanna Szarejko, radca prawny z Kancelarii Pierwsza Prawna, ustawodawca diametralnie zmienił krąg osób odpowiedzialnych za te zobowiązania. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 116 par. 2 odpowiedzialnymi członkami zarządu w spółce kapitałowej są wyłącznie ci członkowie zarządu, za kadencji których: upłynął termin płatności podatków lub powstały zaległości z art. 52 Ordynacji podatkowej.

Problemy na członków zarządów spółek, które nie były w stanie uregulować podatków, sprowadził w praktyce art. 8 ustawy z 7 listopada 2008 r. o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 209, poz. 1318); dalej: ustawa nowelizująca. Zgodnie z nim do odpowiedzialności podatkowej osób trzecich za zaległości podatkowe, powstałe przed dniem wejścia w życie ustawy, stosuje się art. 112, 114a i art. 115 par. 1 ustawy zmienianej w brzmieniu obowiązującym przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej. Organy podatkowe uznały więc, że skoro w art. 8 nie ma mowy o art. 116 Ordynacji podatkowej, to nowe przepisy, w tym art. 116 par. 2, trzeba stosować do stanów faktycznych przed 1 stycznia 2009 r.

Hanna Szarejko zwraca uwagę, że wyroki potwierdzające tezę organów podatkowych wydały WSA w Krakowie (z 12 maja 2010 r.; sygn. akt I SA/Kr 1756/09), WSA w Warszawie (z 7 lipca 2010 r.; sygn. akt III SA/Wa 473/10 oraz III SA/Wa 474/10, z 26 maja 2010 r.; sygn. akt III SA/Wa 1966/09), a także Sąd Najwyższy (w wyroku z 24 sierpnia 2010 r.; sygn. akt I UK 87/10).

Ostatnio tę linię orzeczniczą przełamał WSA w Warszawie.

Skutki błędnej wykładni

W sprawie rozstrzygniętej przez warszawski WSA (wyrok z 22 maja 2012 r., sygn. akt III SA/Wa 2404/11, nieprawomocny) skarżący zaczął pełnić funkcję członka zarządu w 2008 r., natomiast spółka generowała długi w VAT i CIT już w 2007 r. Zdaniem sądu zastosowanie art. 116 par. 2 Ordynacji podatkowej w brzmieniu przed 1 stycznia 2009 r. oznaczało, że członek zarządu nie ponosił odpowiedzialności za zaległości podatkowe powstałe w 2007 r., bo w tym czasie nie był członkiem zarządu. Natomiast zastosowanie art. 116 par. 2 tej ustawy w nowym brzmieniu wraz z interpretacją z przeciwieństwa (a contrario) art. 8 ustawy nowelizującej, jak chciały organy podatkowe, prowadziłoby do pociągnięcia członka zarządu do odpowiedzialności za te długi.

Zdaniem WSA wnioski organów podatkowych, wynikające z wykładni art. 8 ustawy nowelizującej z zastosowaniem zasady a contrario, prowadzą do absurdu i są sprzeczne z konstytucyjną zasadą niedziałania prawa wstecz.

Prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, przyznaje, że jest to jedna z podstawowych zasad prawa. W jego ocenie przepis przejściowy z nowelizacji Ordynacji podatkowej stwarza sytuację niepewności dla podatników.

– Tam, gdzie wchodzi w grę odpowiedzialność, pojawia się też zasada, zgodnie z którą najpierw trzeba zabronić czynu, a dopiero później ścigać osoby, które go popełnią – stwierdza Piotr Winczorek. A zatem przepis wprowadzony nowelizacją należy stosować do stanów faktycznych, które powstaną po nowelizacji.