zaloguj się do e-DGP

PilneKrystyna Szumilas zostaje. Sejm nie zgodził się na odwołanie minister edukacji

statystyki

Imprezy integracyjne: Fiskus chce spisywania, co zjemy i ile wypijemy?

skomentuj

Firmy mają kłopoty z określeniem wartości imprezy integracyjnej na pracownika. Nie sporządzają list osób, które przychodzą na spotkanie, nie zbierają podpisów, nie spisują, co kto zjadł i wypił. Jak ustalić przychód pracownika?

Publikacja: 14 lutego 2012, 09:14 Aktualizacja: 14 lutego 2012, 11:16

Ostatnie wyroki NSA zawierają pewne wytyczne w tym zakresie (wyrok z 17 stycznia 2012 r., sygn. akt II FSK 2740/11, z 2 grudnia 2011 r., sygn. akt FSK 1017/10).

– Wytyczne te są zbieżne z tezami fiskusa, który nakazywał pracodawcom dzielić poniesione na organizację imprezy koszty na pracowników uprawnionych do udziału w niej. Bez znaczenia był sam udział w spotkaniu – zauważa Mirosława Zugaj, doradca podatkowy w Grant Thornton.

Także zdaniem NSA już sama możliwość zabawy stanowi realny przychód. Bez znaczenia pozostają listy obecności czy podpisy pracowników poświadczające uczestnictwo w imprezie. Nieistotne jest także to, czy i jakie było zaangażowanie pojedynczego pracownika w zabawę lub konsumpcję.

Przychód z nieodpłatnych świadczeń wykazuje się razem z innymi zarobkami ze stosunku pracy

– Ważna jest liczba osób, które były uprawnione do udziału w zabawie – podkreśla Mirosława Zugaj.

Drugim elementem kalkulacyjnym są poniesione koszty. NSA wskazał, że na podstawie art. 11 ust. 2a pkt 2 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.), jeżeli przedmiotem świadczeń są usługi zakupione, wartość pieniężną nieodpłatnych świadczeń ustala się według cen zakupu.

– Zatem cena zakupu przez pracodawcę usług związanych z wyjazdem integracyjnym stanowi punkt odniesienia do ustalenia wartości świadczenia otrzymanego przez poszczególnych uprawnionych – podpowiada Mirosława Zugaj.

Tym samym ustalając przychód, należy brać pod uwagę ceny jednostkowe poszczególnych świadczeń (np. ceny pojedynczego noclegu, posiłku, biletu) i sumować je.

Jeżeli natomiast pracodawca zleca organizację spotkania np. wyspecjalizowanej firmie i płaci jedną kwotę za całość usługi, wówczas wartość świadczenia dla pojedynczego pracownika można określić, dzieląc wartość faktury otrzymanej od organizatora przez liczbę osób, które miały prawo w niej uczestniczyć.

Komentarze: 12

  • 1: kuzpi z IP: 145.237.81.* (2012-02-14 12:46)

    Wbrew tytułowi organy podatkowe nie chcą spisywania tego ile kto zje i ile wypije. Od lat w interpretacjach podkreśla się, że przychodem jest prawo do udziału w imprezie. Podobnie gdyby pracownik dostał bilet do kina to przychód będzie miał niezależnie od tego czy pójdzie do kina czy nie.
    Opodatkowanie imprez integracyjnych można porównać do istniejącej na rynku oferty w postaci "zapłać 100zł - jedz ile chcesz". W takiej sytuacji również nie ma znaczenia ile kto zje. Płaci się za prawo do konsumpcji. Nawet jeśli ktoś po zapłaceniu tych 100zł zje tylko jednego ziemniaka to i tak nie dostanie zwrotu różnicy.

  • 2: oserwator z IP: 89.74.114.* (2012-02-14 16:40)

    powstalo wiele firm szkoleniowych ,ktore organizuja dla zakldow pracy kursy kosztowne z noclegami, wyzywieniem i itd ile w tym wykladu i wiedzy?

  • 3: oserwator z IP: 89.74.114.* (2012-02-14 16:40)

    powstalo wiele firm szkoleniowych ,ktore organizuja dla zakldow pracy kursy kosztowne z noclegami, wyzywieniem i itd ile w tym wykladu i wiedzy?

  • 4: justyna z IP: 83.27.91.* (2012-02-14 22:48)

    A tymczasem ktoś wyprowadza ogromne dochody do rajów podatkowych, ale on stosuje "optymalizację podatkową" i nie wolno go ruszyć, a ponieważ na takie sztuczki mogą sobie pozwolić rekiny, a nie płotki, to też mają one wpływ na kształt prawa, które na to pozwala, a Min. Rostowski jest zmuszony łapać płotki i wymierzać podatek od wypitej kawy, a nie wolno mu tknąć cwaniaczka, który bawi się w "Cypryjczyka" i rejestrując biznes na tej wyspie śmieje się w nos fiskusowi i nam wszystkim. CZY O TAKĄ "WOLNOŚĆ" WALCZYLIŚMY???

  • 5: Max z IP: 85.237.178.* (2012-02-15 14:09)

    To jest chore, aby impreza integracyjna stanowiła przychód pracownika

  • 6: ewa z IP: 145.237.110.* (2012-02-16 09:42)

    Zabaczcie jak za budzerowe pieniądze mają wyzerke na bankietrach , sesjach, gminnych , powiatowych, wojewodzkich, i itp Stoly od zarcia się uginaja a póżniej co zostanie zabierajado domu najczęsciej organizatorzy lub zarzadzjacy. Tu popieram fiskusa

  • 7: ewa z IP: 145.237.110.* (2012-02-16 09:42)

    Zabaczcie jak za budzerowe pieniądze mają wyzerke na bankietrach , sesjach, gminnych , powiatowych, wojewodzkich, i itp Stoly od zarcia się uginaja a póżniej co zostanie zabierajado domu najczęsciej organizatorzy lub zarzadzjacy. Tu popieram fiskusa

  • 8: hyt z IP: 87.101.35.* (2012-02-16 14:15)

    TALERZ GWOZDZI I WIADRO DENATURAYU

  • 9: an z IP: 93.154.148.* (2012-02-16 15:31)

    Opodatkowanie imprez integracyjnych można porównać do istniejącej na rynku oferty w postaci "zapłać 100zł - jedz ile chcesz".
    To tak jakby każdy przechodzień, który jest przecież uprawniony do wejścia do lokalu musiał obowiązkowo zapłacić 100 zł- nawet jeśli nie chce wchodzić, a przechodzi obok lokalu idąc np. do pracy.

  • 10: tajpan z IP: 77.254.121.* (2012-02-17 09:07)

    No i wszyscy będą teraz nazywali to jak budżetówka : - szkoleniami" . I z pozornych działań tylko tyle pożytku że skarbówki pojadą się szkolić w ramach programu innowacyjne pomysły gdzie by tu jeszcze coś poskubać !
    Daj mi Panie dużo cierpliwości i posadkę w urzędach marszałkowskich !

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter