Po ostatniej uchwale NSA z 24 października 2011 r. (sygn. akt II FSP 7/10) w sprawie pakietów medycznych, trudno dostrzec szansę na zmianę nieprzychylnego stanowiska organów podatkowych w sprawie opodatkowania przychodów z tytułu udziału w imprezach integracyjnych.

– Zdaniem fiskusa w każdej sytuacji, w której pracodawca ma dokładną listę uczestniczących w imprezie pracowników, jak i wartość otrzymanych przez nich korzyści, powinien im je dodać do przychodu i stosownie opodatkować (dzieląc koszty imprezy na liczbę pracowników biorących w niej udział) – podkreśla Rafał Tołwiński, starszy konsultant w dziale podatkowym Ernst & Young.

Korzystne podejście

Na szczęście dla podatników sądy administracyjne w ostatnich wyrokach, np. wyrok NSA z 11 stycznia 2011 r. (sygn. akt II FSK 1531/09) oraz wyrok WSA w Warszawie z 24 października 2011 r. (sygn. akt III SA/Wa 555/11), wyrażają odmienne zdanie. Według sądów, jeśli nie jest pewne, czy dany pracownik faktycznie skorzystał i w jakim zakresie z postawionych mu do dyspozycji świadczeń (tj. w jakim stopniu skorzystał z poczęstunku, zorganizowanych gier czy transportu) oraz nie jest możliwe dokładne ustalenie wartości tych świadczeń według metod określonych w ustawie o PIT, nie można mówić o powstaniu przychodu podlegającego opodatkowaniu po stronie pracownika.

27 720 zł wynosi maksymalna grzywna za wykroczenie skarbowe

Co zatem powinien zrobić pracodawca, który nie ma możliwości ustalenia, które osoby skorzystały z danego świadczenia (a które nie) i w jakim zakresie? Według Rafała Tołwińskiego tak długo, jak stanowiska reprezentowane przez fiskusa i sądy nie zostaną ujednolicone, a przepisy ustawy o PIT odpowiednio doprecyzowane, sposobem na efektywną podatkowo organizację imprezy jest skorzystanie ze wskazówek zawartych w tych wyrokach.

– Przykładowo, gdy pracodawca zapłaci za organizację imprezy ryczałtowo i nie da się przypisać na konkretnego pracownika realnej (a nie statystycznej) wartości kosztów takiej imprezy, po stronie pracownika nie powstanie przychód podlegający PIT – podpowiada Rafał Tołwiński.