Jednostki samorządu terytorialnego w projektach budżetów na 2012 rok musiały określić poziom deficytu lub nadwyżki budżetowej. Biorąc pod uwagę pojawiające się informacje i planowane działania rządu, wiele samorządów będzie musiało zaciągnąć nowe długi. Sposobów finansowania jest kilka.

Jak mówi dr Marcin Będzieszak z Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego, jednostki samorządu terytorialnego w celu sfinansowania deficytu budżetowego zwykle zaciągają kredyty i pożyczki lub emitują dłużne papiery wartościowe. Możliwe jest także wykorzystanie nadwyżki budżetowej z lat ubiegłych, jeżeli taka wystąpiła, lub nadwyżki środków pieniężnych na rachunku bieżącym budżetu jednostki samorządu terytorialnego.

Problem w tym, że wiele samorządów skonstruowało swoje projekty budżetu w ten sposób, aby wypracować lub powiększyć swoją nadwyżkę operacyjną. Jest ona konieczna, aby móc zadłużać się po 2014 roku, kiedy zostanie wprowadzony indywidualny wskaźnik zadłużenia. Do jego obliczenia będą brane pod uwagę dane z lat 2011, 2012 oraz 2013. Ponieważ w roku 2011 większość samorządów przeprowadzała inwestycje dofinansowane ze środków unijnych, to wypracowanie nadwyżki zaplanowały na przyszły rok.

Kolejną, prostą formą finansowania deficytu, a w praktyce jego obniżenia, jest obcinanie wydatków. Samorządy przyznają jednak, że w obecnej sytuacji finansowej nie mają niemal w ogóle możliwości cięć kolejnych wydatków.

Marcin Będzieszak zwraca uwagę na kolejne źródło finansowania deficytu.

Podobnie jak ma to miejsce w budżecie państwa, środki z prywatyzacji majątku jednostki samorządu terytorialnego mogą także stanowić takie źródło – stwierdza Marcin Będzieszak.

Wyjaśnijmy, że sprzedaż majątku stanowi znaczną część wpływów jednostek samorządu terytorialnego.

4,4 mld zł tyle wyniosły dochody z majątku jednostek samorządu terytorialnego po trzech kwartałach 2011 r. (plan na cały rok – 8,7 mld zł)

Nie wszystkie samorządy jednak realizują w pełni swoje programy prywatyzacyjne. Niedawno o problemach ze sprzedażą majątku informował Lublin. Powodem gorszej od zakładanej realizacji wpływów ze sprzedaży był brak popytu ze strony inwestorów. W takim przypadku gmina lub miasto musi ratować się cięciami wydatków, kredytem lub inną formą pożyczki, którą można szybko pozyskać.