zaloguj się do e-DGP
statystyki

Istnieje ryzyko opodatkowania każdego dodatkowego świadczenia

skomentuj

Uchwała pełnego składu NSA z 24 października wywołała zamieszanie wśród pracodawców oferujących pracownikom możliwość korzystania z niepublicznej opieki medycznej. Czy teraz każde świadczenie jest objęte podatkiem dochodowym od osób fizycznych?

Publikacja: 16 listopada 2011, 10:55 Aktualizacja: 16 listopada 2011, 11:31

Uchwała NSA zaczyna mieć szersze znaczenie dla opodatkowania innych elementów zapewnianych pracownikom.

Jakkolwiek bezpośrednio po ogłoszeniu ustnym uchwały pojawiały się pozytywne dla pracodawców płatników wyroki sądów administracyjnych, wskazujące na brak opodatkowania tego rodzaju świadczeń w sytuacji braku możliwości precyzyjnego określenia wartości przychodu. Tak np. stwierdził WSA w Warszawie w wyroku z 24 października dotyczącym imprez integracyjnych. Sąd wyjaśnił, że w przypadku organizowanych przez pracodawcę spotkań integracyjnych i szkoleniowych, jeżeli pracodawca nie jest w stanie przewidzieć, ile razy pracownik skorzysta i czy w ogóle skorzysta z zaplanowanej imprezy oraz zabaw czy atrakcji, nie powstanie po stronie pracownika przychód z tego tytułu.

Jednak już wyrok WSA w Gliwicach z 8 listopada w sposób jednoznaczny opiera się na uchwale pełnego składu NSA. Sąd ten rozpatrywał kwestię ulgi w przejazdach komunikacją kolejową zapewnioną przez pracodawcę pracownikom. Zdaniem sądu w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z analogiczną sytuacją jak w uchwale NSA, jedynie zamiast usług medycznych zostały wykupione ulgi na przejazd. WSA stwierdził więc, że już samo pozostawienie do dyspozycji pracownika możliwości skorzystania z ulgi stanowi nieodpłatne świadczenie, z pełnymi konsekwencjami z tego tytułu. W związku z tym na pracodawcy jako płatniku ciąży obowiązek odprowadzania zaliczki na poczet podatku dochodowego.

Uchwały wydane przez NSA mają moc wiążącą. Pozostaje jednak pytanie, czy związanie nimi powinno dotyczyć wszystkich świadczeń niepieniężnych zapewnianych pracownikowi, a mających charakter quasi-ubezpieczenia. Wydaje się, że taka wykładnia jest zbyt szeroka.

Komentarze: 1

  • 1: janek z IP: 83.29.65.* (2011-12-10 21:56)

    Na upartego, to każde nieodpłatne świadczenie, nie tylko od pracodawcy, podlega opodatkowaniu. A więc jeśli kolega nas np. podwiezie autem z pracy do domu, to otrzymamy przychód, który powinniśmy wycenić według cen za takie usługi obowiązujących w danej miejscowości i doliczyć do swojego PIT-37, albo PIT-36 jako tzw. dochody z innych źródeł i gdyby jakiś urząd skarbowy chciał opodatkować takie świadczenia, to chyba byłby na prawie. Jest to wynik systemu opartego na założeniu, że wszystkie przychody podlegają opodatkowaniu, za wyjątkiem zwolnionych od podatku, ewentualnie takich, do których ma zastosowanie jakieś szczególne zaniechanie ustalania i poboru podatku (zwłaszcza są to przychody wymienione w art. 21 ust. 1 ustawy o PIT). A więc wszystko inne podlega opodatkowaniu i nic dziwnego, że jakiś urząd kazał płacić podatek od tego, że ktoś komuś zrobił przysługę w postaci wyprowadzenia psa na spacer. A już "tragedią" jest, jeśli ktoś np. pomoże sąsiadowi przy remoncie mieszkania, no bo jeśli by wziął za to pieniądze, albo cokolwiek w naturze, to może być to potraktowane jako nielegalna działalność gospodarcza, a jeśli nie weźmie, no to beneficjent tej pomocy uzyskuje "nieodpłatne świadczenie"... Takie przykłady uwidacznieją, że mamy w dużej ilości przypadki desuetudo – martwego prawa, a zawsze taka okoliczność winna skłaniać do refleksji na temat zasadności danych uregulowań. Woli politycznej do tego jednak nie ma i w czasie gdy urzędnicy skarbowi uganiają się za opodatkowaniem słonych paluszków zjedzonych na imprezie integracyjnej, ktoś inny może kręci podatkowe lody na wielką skalę i śmieje się w nos urzędnikom i nam wszystkim. Niestety znaczna część tego "kręcenia" jest legalna i zowie się "optymalizacją podatkową" (niedawno jedna z gazet opisała sposób legalnego uniknięcia płacenia podatku od pewnego rodzaju dochodów poprzez rejestrację spółki na Cyprze) i to też należałoby ukrócić, ale... może lobby miłośników klimatu cypryjskiego jest zbyt silne i to też się nie uda... Żyjemy w chorym systemie (nie tylko podatkowym zresztą), a być może także... w chorym świecie! P.S. Polecam sonet 66 W. Szekspira ubolewając, że choć napisany 400 lat temu jest dziś do bólu aktualny! Dobranoc!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter