Prezydent Robert Raczyński, rezygnując z podatku od nieruchomości, chce zaprotestować przeciwko niespójności przepisów podatkowych. Na tym proteście miejski budżet straci około 1,5 mln zł.
Publikacja: 26 października 2011, 06:11 Aktualizacja: 26 października 2011, 08:40
Od nowego roku mieszkańcy Lubina przestaną płacić podatek od nieruchomości. Regionalna Izba Obrachunkowa we Wrocławiu zaakceptowała precedensową uchwałę przyjętą przez Radę Miejską Lubina. W ten sposób dolnośląskie miasto jako pierwsze w Polsce znosi tego rodzaju daniny.
Inicjatywa prezydenta Roberta Raczyńskiego, który przygotował kontrowersyjną uchwałę, ma na celu zwrócenie uwagi na niespójność polskich przepisów podatkowych. Obecnie podatek od nieruchomości, który stanowi dochód własny gmin, naliczany jest od powierzchni nieruchomości. Taką samą stawkę płaci więc właściciel luksusowego apartamentu o powierzchni 100 metrów kwadratowych w ekskluzywnej części miasta co posiadacz 100-metrowego mieszkania w rozpadającej się kamienicy przy trasie przelotowej.
– To niesprawiedliwe i absurdalne – przyznaje Krzysztof Maj, rzecznik prezydenta Lubina. Jego zdaniem bardziej sprawiedliwy byłby np. podatek katastralny, który uzależnia wysokość stawek od wartości nieruchomości. Ponieważ jednak dziś gmina nie ma prawa do różnicowania wysokości podatku dla obywateli, prezydent Lubina postanowił zupełnie zrezygnować z jego pobierania. Nie mógł jednak wprost zwolnić mieszkańców z obowiązku uiszczania opłat, ponieważ ustawa o finansach samorządów nakazuje radzie miejskiej każdego roku ustalić stawkę podatku od nieruchomości. Rada Miejska Lubina w jednym punkcie ustaliła więc stawki podatku, a w kolejnym zwolniła przedmiotowo wszystkie budynki mieszkalne oraz grunty przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe. Formalnie zwolnione są więc nieruchomości, a nie obywatele.
– Nie mogliśmy kwestionować tej uchwały, ponieważ ustawa pozwala na przedmiotowe zwolnienia z podatku – przyznaje Grażyna Sikacz, członek kolegium RIO we Wrocławiu. Lubiński budżet na operacji straci około 1,5 mln zł. Jednak zdaniem władz miasta zyskiem będzie odblokowanie urzędu, bo w czasie naliczania podatku i wysyłania decyzji urzędnicy nie są w stanie zajmować się niczym innym.
Komentarz prawny
Adam Hellwig, doradca podatkowy PricewaterhouseCoopers
Wprowadzenie podatku katastralnego spowodowałoby pozytywny ruch na rynku nieruchomości. Na mieszkanie w wielu budynkach, np. w centrach miast, mogłyby pozwolić sobie osoby o dość wysokich dochodach, więc stan tych nieruchomości pewnie by się polepszył. Jestem jednak pesymistą, jeśli chodzi o możliwość wprowadzenia w Polsce takich rozwiązań. Powody są raczej polityczne. Jeśli pojawiłoby się projekt ustalania stawek podatku w zależności od wartości nieruchomości, to natychmiast pojawi się wiele grup, które na tym stracą, ponieważ musiałyby płacić więcej. Zaczęłyby się wówczas naciski na wprowadzanie wyjątków i zwolnień. W efekcie ustawa pewnie nie różniłaby się wiele od rozwiązań, które mamy obecnie.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: górnik_umysłowy z IP: 79.191.205.* (2011-10-26 09:41)
podatek katastralny to najwieksze ZŁO jakie wymyslil poborca podatkowy! Prowadzi tylko i wylacznie do zwiekszenia roznic klasowych i dalszego podzialu spoleczenstwa na biegdniejsze - zyjace na oboczu i bogatsze. Taka izolacja to tworzenie nowych GETT! Ale to chyba jest trendy - niszczenie klasy sredniej... Drugim argumentem na NIE jest sam mechanizm. Jesli zostanie juz wprowadzony podatek od wartosci to po 1: latwiej bedzie manipulowac stawkami podatku (kolejne pole do dojenia) a po 2: rzeczoznawca majątkowy nie pracuje za darmo i ktos wyceny nieruchomości bedzie musial ponosic!
2: przedsiębiorca z IP: 93.154.193.* (2011-10-26 13:12)
Podatek od nieruchomości jest tylko narzędziem do wyprowadzania kasy z portfeli ludzi do budżetu. Jest zdecydowanie niesprawiedliwy, ponieważ nie każdego obowiązuje taki sam - w jednym mieście stawki są maksymalne w innym minimalne. Obywatele traktowani są nierówno. Albo powinniśmy płacić wszyscy, według takich samych zasad, albo nikt nie powinien płacić.
3: zupak z IP: 77.252.230.* (2011-10-26 13:23)
Nie można dyskutować o podatku katastralnym, nie znając jego wysokości. Więc o co Tobie chodzi?
4: aaa z IP: 193.109.254.* (2011-10-26 14:44)
Czyli jak wyremontuję swój dom, to za karę będę płacić większy podatek. I to jest sprawiedliwe, tak?
5: MB z IP: 79.162.133.* (2011-10-26 19:39)
Od rozsypujących się już domów pobierane są podatki od nieruchomości a przez ponad 70 lat były płacone, czy urzędy miast nie mogliby obecnie pomóc w zamian w remontach? Łaski nie robią.
6: Oburzony na PO z IP: 83.20.113.* (2011-10-29 19:25)
Najważniejsze jest to aby podatek od nieruchomości nie stanowił kary dla podatnika.Musi więc być ustanowiony na niskim poziomie ,nie może być żadnych zwolnień czy ulg .
Czy to będzie podatek katastralny czy inny to nie ma znaczenia .
Najważniejsze jest to, aby podatnik nie czuł się grabiony przez polityków i przez władze danego miasta.
7: skywalker z IP: 91.150.220.* (2011-10-29 23:42)
Jakie jest cel ewentualnego wprowadzenia podatku doradca podatowy powiedział wprost. Niektóre grupy w Polsce (pseudobiznesmeni, banki i tym podobne) nie mogą patrzeć na emerytów żyjących sobie w kosztownych kamienicach w dużych miastach - taka kasa, takie obtory i waly można by robić na tym. A tutaj emeryt, który ma niską emeryturę, ale mieszka w centrum od lat ma czelność tego nie sprzedać, i to jeszcze po cenie niższej niż rzeczywista. No ja nie wiem jak on w ogóle śmie tak postępować. Trzeba mu dowalić podatek np.1% wartości nieruchomości, dołożyć do tego odwróconą hipotekę i od razu będzie deal. Pamiętajcie i obserwujcie co będzie sie dziać w ciągu najbliższych 2-3 lat.
8: bob z IP: 79.163.106.* (2011-10-30 12:52)
Lubin mogl sobie na to pozwolic i tyle. Inne miasta bidują wiec stwakę ustalają maksymalną.
9: mały z IP: 31.63.240.* (2012-02-02 15:29)
pod jakim zaborem jesteśmy żeby płacić haracz od oszczędności ,podatki powinny być od wartości społecznej,czyli ziemi.
Prowadzenie ewidencji wyrobów akcyzowych jest warunkiem zwolnienia

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.