TADEUSZ KWATERSKI

biegły rewident, prezes zarządu Ekspert-Fin Biegli Rewidenci

Konkurencja cenowa istnieje, ale tylko w segmencie dotyczącym usług na rzecz jednostek podległych samorządom i jednoosobowych spółek Skarbu Państwa. Jest to jednak 20 proc. rynku. W tym segmencie funkcjonowanie rynku jest ułomne. Firmy te przy wyborze biegłego kierują się wyłącznie najniższą ceną. Dochodzi do paradoksalnych sytuacji, w których koszt publikowanych w prasie zaproszeń do składania ofert przekracza cenę usługi audytorskiej. Oferowane ceny mieszczą się w granicach od 5 do 50 tys. zł. Jest rzeczą niemożliwą, aby audytor mógł wykonać prawidłowo nałożone na niego obowiązki ustawowe. Dlaczego tak jest?

Otóż, zawsze w licznej grupie audytorów znajdą się tacy, którzy za najniższą cenę (dumping) przyjmą zlecenie. Brak jest bariery hamującej ten stan. Drugi segment to 80 proc. rynku wykonywanego przez wielką szóstkę, która obsługuje jednostki giełdowe i duże przedsiębiorstwa powiązane z kapitałem zagranicznym. Mając zapewnione istotne przychody z powyższego obszaru, sięgają także do mniejszych podmiotów gospodarczych. Czy istnieje tu konkurencja? Moim zdaniem nie.

(AP)