Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu odmówił prawa do pomocy przedsiębiorcy, który poniósł stratę podatkową i któremu urząd skarbowy zablokował konto bankowe (postanowienie z 27 lipca 2011 r., sygn. akt III Sa/Po 33/11). Firma musi więc pokryć koszty sądowe. Nie może też skorzystać z darmowego doradcy podatkowego. Taka właśnie pomoc prawna jest przyznawana przez sąd niektórym przedsiębiorcom w kłopotach finansowych.

W innej sprawie NSA odrzucił wniosek o pomoc podatnika, który oświadczył, że został pobity i wskutek odniesionych obrażeń ciała nie zarabia, a jego firma przyniosła stratę w danym roku podatkowym (postanowienie z 27 maja 2011 r., sygn. akt II FZ 215/11, prawomocne). Sąd nie zaakceptował przedstawionych dokumentów, takich jak zaświadczenie lekarskie, deklaracja PIT-36, odpis księgi podatkowej oraz umowa kredytu hipotecznego. W jego ocenie strata jest jedynie wynikiem bilansowym nadwyżek kosztów nad przychodami i nie oznacza braku środków finansowych. Dlatego nie uprawnia do otrzymania pomocy.

– Z takiej pomocy może skorzystać osoba, która znajduje się w trudnych warunkach materialnych i której nie stać na pokrycie kosztów postępowania przed sądem administracyjnym – mówi Tomasz Miłek, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych.

Bez udokumentowania cieżkiej sytuacji finansowej się jednak nie obejdzie. O tym, czy i jakie dokumenty trzeba złożyć, decyduje sąd w każdym indywidualnym przypadku.

– Najczęściej chodzi o zeznania podatkowe, wyciągi z rachunków bankowych, zaświadczenia o zarobkach – mówi Anna Szkodzińska, sędzia WSA w Krakowie, przewodnicząca wydziału informacji sądowej.

Takie dokumenty nie pomogą jednak przedsiębiorcy, który miał stratę podatkową. On ponosi bowiem ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej i nie powinien oczekiwać pomocy z budżetu państwa. W każdym razie do momentu bankructwa.

Ważne!

Prawo pomocy obejmuje całkowite lub częściowe zwolnienie od kosztów sądowych oraz ustanowienie profesjonalnego pełnomocnika z urzędu