Podniesienie stawek VAT w Polsce od 1 stycznia 2011 r. wpisuje się w tendencję do podnoszenia stawek w wielu krajach Wspólnoty. Świadczy o tym chociażby rozważana obecnie przez Włochy podwyżka VAT o 1 punkt procentowy. Wcześniej do podwyższenia VAT zmuszona została m.in. Grecja. Wbrew temu co mogłoby się wydawać, podnoszenie VAT wcale nie jest wynalazkiem ostatnich miesięcy. Historia VAT w UE to stały proces podnoszenia stawek tego podatku.

Ostre podwyżki

Nasza podwyżka o 1 punkt procentowy wydaje się być niezauważalna w porównaniu z krokami, które podjęły inne państwa. Przykładowo Dania od 1967 roku podniosła VAT o 15 proc., Estonia przez 10 lat, Cypr przez 9 lat i Wielka Brytania przez 38 lat wprowadziły 10-proc. podwyżkę. Równie duży, bo o prawie 14 proc. wzrost VAT zastosowała Szwecja (od 1969 roku). Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Komisji Europejskiej.

Ten nieustający marsz ku coraz wyższym stawkom VAT hamują unijne przepisy. UE wprowadziła ograniczenie maksymalnej stawki VAT do 25 proc. Dzięki temu Irlandczycy płacą dziś 21 proc. VAT, podczas gdy w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku stawka ta sięgała u nich nawet 35 proc.

Podwyżka stawek VAT jest dla każdego rządu najłatwiejszą metodą zwiększenia wpływów budżetowych. Według Tomasza Grunwalda, doradcy podatkowego, partnera w firmie doradczej KPMG, jest to zabieg stosunkowo łatwy legislacyjnie.

– Jest najmniej widoczny dla ludzi, a jednocześnie wysoce efektywny z fiskalnego punktu widzenia – ocenia Tomasz Grunwald.

Przemysław Skorupa, menedżer w Deloitte, dodaje, że przyczyną ostatnich podwyżek jest kryzys finansowy i problemy ze sfinansowaniem deficytu.

– Wyższy VAT pozwala osiągnąć pozytywne efekty dla budżetu w krótkim czasie, co pozwala domykać budżety z mniejszym deficytem – stwierdza Tomasz Siennicki, doradca podatkowy, partner w KNDP.

Skutki zmian

Przemysław Skorupa uważa, że podwyżki w Polsce nie były tak odczuwalne, jak w innych krajach. W Wlk. Brytanii w tym roku stawka podstawowa wzrosła z 17,5 do 20 proc. W Rumunii w 2010 roku stawka wzrosła z 19 do 24 proc.

Odpowiednio skalkulowana podwyżka VAT prowadzi zwykle do zwiększenia dochodów budżetowych i niekoniecznie musi powodować zwiększenie tzw. szarej strefy. Tomasz Grunwald uważa, że VAT jest podatkiem dość szczelnym. Przedsiębiorcom, dla których jest on co do zasady neutralny, nie warto go nielegalnie omijać. A konsumenci, którzy ponoszą ciężar tego podatku kupując towary i usługi, nie mają nawet takiej możliwości.

Optymalnym rozwiązaniem byłoby ustalenie stawki VAT na takim poziomie, który byłby zadowalający z punktu widzenia zarówno budżetu, konsumentów jak i rozwoju gospodarki. Jednak – jak stwierdza Tomasz Siennicki – ustalenie tego poziomu jest bardzo trudne. Dochody z VAT nie zależą tylko od samej stawki, ale od poziomu konsumpcji.

Z kolei oczekiwania konsumentów będą zawsze miały tendencję do wyboru najniższego opodatkowania.