W listach do redakcji część przedsiębiorców twierdzi, że znalazła sposób na uniknięcie VAT przy tzw. nieodpłatnym przekazywaniu towarów, które związane jest z prowadzoną firmą. Stało się to potrzebne po zmianie przepisów 1 kwietnia 2011 r. Metoda na uniknięcie VAT ma być dziecinnie prosta.

– Wręczam kontrahentom i potencjalnym klientom tylko takie podarunki, które złożone są z materiałów wytworzonych przeze mnie we własnym zakresie i od których przysługiwało mi odliczenie VAT. W ten sposób nie muszę płacić podatku – stwierdza pan Mikołaj Zaręba z Kłodzka.

Dobrym przykładem firm, w których schemat ten mógłby się sprawdzić, jest branża kosmetyczna. Firmy produkujące kosmetyki kupują surowce. Z nich wytwarzają kosmetyki. Później w ramach prezentów wydają już gotowy produkt.

Niestety sprawa nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Eksperci studzą zapał firm. Potwierdzają co prawda, że sformułowanie przepisów może pozornie prowadzić do takich interpretacji. Jednak – jak wyjaśnia Andrzej Pośniak, doradca podatkowy w kancelarii CMS Cameron McKenna – opisany schemat nie ma w rzeczywistości podstaw w ustawie o VAT. Stosowana interpretacja jest zaś niezgodna z zasadami wykładni prawa.

Zła jakość...

Zamieszanie bierze się z niechlujnie napisanych przepisów. Jerzy Martini, doradca podatkowy w Baker & McKenzie, analizując dotyczący opisywanej kwestii art. 7 ust. 2 ustawy o VAT (Dz.U. z 2004 r. nr 54, poz. 535 z późn. zm.), nie ma wątpliwości. Nowy przepis to kolejny przykład na to, że jakość uchwalanych ustaw pozostawia wiele do życzenia. Nawet gdy przyjmowane są po to, by poprawić te, które obowiązywały wcześniej.

Według Jerzego Martiniego literalne brzmienie art. 7 ust. 2 ustawy o VAT mogłoby dziś sugerować, że nieopodatkowane będą takie nieodpłatnie wydane towary, które są wytworzone przez podatnika. VAT płaciłoby się tylko od tych, które przed wydaniem zostały nabyte.

Przed 1 kwietnia 2011 r. przepisy o VAT odnosiły się wyłącznie do czynności „nieodpłatnego przekazania towarów”. Nieważne było źródło ich pochodzenia. Ale przepisy nie mówiły też nic o tym, że dotyczy to „wydania towaru”, gdy związane jest to z prowadzeniem przedsiębiorstwa. To – według Andrzeja Pośniaka – powodowało, że powstała luka, skutkiem której wydanie towarów związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa nie podlegało VAT. Ustawodawca dostrzegł ten błąd i zmienił przepisy w ramach kwietniowej nowelizacji.

– Niestety nowe brzmienie przepisu jest niefortunne – zauważa Jerzy Martini.

...przy nowelizacji...

Zmiana warunku opodatkowania czynności nieodpłatnych polega na zastąpieniu zwrotu „od tych czynności” zwrotem „przy nabyciu tych towarów”. Zdaniem ekspertów to właśnie ta poprawka może sugerować, że w przypadku nieodpłatnych dostaw towarów wytwarzanych przez firmę (gdy dokonano odliczeniem VAT od zużytych składników wytwarzanej rzeczy) nie trzeba płacić podatku.

– Nieopodatkowanie takich dostaw byłby jednak niezgodne z przepisami dyrektywy VAT – podkreśla Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, partner w KNDP.

Nasz rozmówca podkreśla też, że nie taki był cel autora nowelizacji. Uzasadnienie projektu nic nie mówi o takiej zmianie. A powinno, gdyby rzeczywiście miała być wprowadzona. Świadczy o tym także to, że nie dostosowano do tego konstrukcji podstawy opodatkowania takich dostaw (nadal może to być „koszt wytworzenia”).