– Wyrok ten jest oczekiwanym przez podatników zwrotem w zakresie obecnego podejścia organów skarbowych w kwestii zaliczania do przychodów wartości imprez integracyjnych, a także może stanowić pewien odnośnik do analogicznych świadczeń udostępnianych pracownikom przez pracodawcę – ocenia Grzegorz Grochowina, ekspert w KPMG.

Ewa Matuszewska, doradca podatkowy w TPA Horwath, dodaje, że zaprezentowane przez sąd podejście należy zastosować do wszelkiego typu imprez pracowniczych/integracyjnych organizowanych przez pracodawców.

– Jednak wyrok ten odnosi się do konkretnej sytuacji i choć niewątpliwie jest światełkiem w tunelu dla wielu podatników, to jeszcze trzeba wstrzymać się ze stwierdzeniem, że nastąpił przełom w zakresie opodatkowania imprez integracyjnych – uważa Grzegorz Grochowina.

O przełomie trudno mówić ze względu na profiskalne podejście do imprez pracowniczych organów podatkowych. Według fiskusa każdy pracownik, który ma możliwość udziału w firmowej imprezie integracyjnej, uzyska przychód ze stosunku pracy. Przychodem tym będzie wartość zapłacona przez pracodawcę na jednego pracownika. Samo otrzymanie zaproszenia spowoduje powstanie przychodu do opodatkowania. Takie stanowisko można znaleźć m.in. w interpretacjach nr: ILPB1/415-917/10-4/TW, IBPBII/1/415-653/10/HK, ITPB2/415-643/10/MU.

Przychód pracownika

Zgodnie z przepisami ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.) przychodem ze stosunku pracy jest m.in. wartość otrzymanych świadczeń w naturze oraz innych nieodpłatnych świadczeń. Zatem – jak tłumaczy Ewa Matuszewska – jedynie rzeczywiście uzyskane przez pracownika świadczenia mogą być uznane za przychód. Zasadniczo w przypadku imprez pracowniczych nie ulega wątpliwości, że pracownicy osiągają przychód w postaci np. kolacji, prezentów, możliwości korzystania z zapewnionych przez pracodawcę atrakcji.

– Jednak w przypadku imprez opłacanych ryczałtowo nie ma możliwości określenia, jaka wartość świadczenia przypada na danego pracownika – zauważa Ewa Matuszewska.

Jej zdaniem nie można określić, z jakich atrakcji pracownik skorzystał, co zjadł i ile wypił. Dlatego też gdański sąd trafnie stwierdził, że w przypadku tego typu spotkań pracowniczych nie da się określić wartości przychodu po stronie pracownika, a w konsekwencji nie można go opodatkować.

Korzystne podejście

Stanowisko WSA w Gdańsku nie jest stanowiskiem odosobnionym. Aleksandra Kasińska, prawnik w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy, wskazuje, że analogicznie wypowiadały się inne wojewódzkie sądy administracyjne (np. wyroki WSA we Wrocławiu z 20 stycznia 2011 r., sygn. akt I SA/Wr 1284/10 oraz WSA w Poznaniu z 9 grudnia 2010 r., sygn. akt I SA/Po 718/10).

– Większość korzystnych wyroków WSA nie jest prawomocna, co oznacza, że zostały one zaskarżone do NSA. Nie można przesądzić, że stanowisko korzystne dla podatników zostanie utrzymane przez składy NSA – ostrzega Aleksandra Kasińska.

Zdaniem naszej rozmówczyni, pewną nadzieję daje wyrok NSA z 11 stycznia 2011 r. (sygn. akt II FSK 1531/09), w którym uznano, że do opodatkowania przychodu z tytułu imprezy integracyjnej może dojść tylko wówczas, gdy danemu pracownikowi można przypisać konkretny, a nie statystyczny przychód.

– Nie można wobec tego ustalać przychodu w drodze arytmetycznego działania polegającego na podzieleniu kosztów imprezy integracyjnej przez liczbę pracowników biorących w niej udział, bowiem przepisy ustawy o PIT nie dają podstaw do wykonania takich obliczeń – dodaje Aleksandra Kasińska.