Prostytucja nie jest już najpopularniejszym wyjaśnieniem pochodzenia dodatkowych dochodów podatników – wynika z sondy „DGP” przeprowadzonej w izbach skarbowych
Publikacja: 28 kwietnia 2011, 03:00
Pożyczka od rodziny, darowizna, spadek, wieloletnie oszczędności chowane dotąd w skarpecie, dochody zagraniczne, trafne inwestycje giełdowe. To tylko kilka wyjaśnień, które podatnicy podają urzędnikom skarbowym w trakcie prowadzonych przeciwko nim postępowań dotyczących poszukiwania nieujawnionych źródeł przychodów. Takie informacje wynikają z danych zebranych przez izby skarbowe na prośbę „DGP”.
– Często wskazywanym źródłem pokrycia wydatków jest również nierząd i usługi towarzyskie wykonywane przez osoby obojga płci – mówi Katarzyna Głąb z Izby Skarbowej w Olsztynie.
W tej sytuacji podatnik jest proszony o przedstawienie dowodów potwierdzających jego wyjaśnienia. Jak mówi Maciej Cichański z Izby Skarbowej w Bydgoszczy, w większości przypadków okazuje się, że przychody w rzeczywistości pochodziły z pracy na czarno lub zaniżania dochodów, a nie świadczenia usług seksualnych.
Z sondy wynika też, że w przypadku kontroli wydatków na budowę domu podatnicy najczęściej przekonują, że budowa prowadzona jest systemem gospodarczym, czyli bez pomocy fachowców z firm budowlanych.
Urzędnicy ostrzegają podatników przed sytuacjami, w których rodzice finansują zakup mieszkania dla dzieci, czyniąc je formalnymi nabywcami. Wtedy w toku czynności weryfikacyjnych urząd skarbowy stwierdza, że zakupu za pokaźną cenę dokonała młoda osoba, często niedeklarująca wcześniej żadnych dochodów. Tacy podatnicy, wskazując źródło pochodzenia środków na zakup, często twierdzą, że pieniądze pochodzą z zaoszczędzonego kieszonkowego.
– W ten sposób wikłają się w ryzykowne postępowanie. Poświadczanie nieprawdy i niemożność udowodnienia swoich twierdzeń naraża ich na zapłatę podatku według sankcyjnej stawki 75-proc. i odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznań – ostrzega Maciej Cichański.
Inaczej z wydatków mieszkaniowych tłumaczą się osoby, które zawarły związek małżeński w okresie poprzedzającym badany przez fiskusa rok. Wyjaśniają, że zakup lokalu sfinansowali środkami otrzymanymi w formie prezentów ślubnych.
Urzędnicy skarbowi wyjaśniają, że fiskus sprawdza tych podatników, którzy wykazują niewielkie dochody, lecz prowadzą wystawny tryb życia i pozwalają sobie na luksusowe wydatki, np. kupno domu, samochodu, jachtu lub samolotu.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: igła z IP: 217.97.190.* (2011-04-28 07:08)
Pracującego i zarabiającego minimalną płacę jest najłatwiej sprawdzić i zabrać od niego należny państwu podatek. Pracujący na czarno nie płacą podatków ale z nich państwo bezrobotnych zatrudnionych czarno dobrze finansuje, bo są biedni. Budują mieszkania, po zasiłki jeżdżą super autami, dzieci mają w szkole wszystkie możliwe dodatki bo są biedni. A na starość idą na stały zasiłek do pomocy społecznej. OTO POLSKA WŁAŚNIE!!!
2: keszet z IP: 89.73.72.* (2011-04-28 08:15)
A co z prostytucją? Wg doktryny U.S. to osoba wzywana proszona jest o przedstawienie dowodów potwierdzajacych jej wyjaśnienia. Ponieważ, ze zrozumiałych względów, wzywana pani (lub pan) nie może przedstawić dowodów, tj. podać dane świadków zdarzeń lub beneficjentów usług i płacących za te usługi, które są prawnie dozwolone, ale nie objęte żadną pragmatyką urzędową, to fiskus stwierdza , że dochody pochodzą z pracy "na czarno". W pewnym sensie i słusznie, bo pracy tej przeważnie nie wykonuje się w pełnym oświetleniu, ale jest tu jednak formalna nieścisłość. Ponieważ ciągle jeszcze ten proceder w bogoojczyźnianej Polsce traktowany jest "potępiająco", delikwent nie ma szans wygrania swej sprawy przed sądem, przeważnie żeńskim (choć i sędzia-mężczyzna też się nie wychyli). Jedynym wyjściem byłoby urealnienienie sytuacji i potraktowanie jako wolny zawód może nawet z obowiązkiem kas fiskalnych. Byłaby to też częściowo fikcja, jak np. z niekorporacyjnymi taksówkarzami, ale wszak żyjemy w świecie fikcji wirtualnej...
3: U nas nie ma prostytucji z IP: 82.139.160.* (2011-04-28 10:36)
Agencje Towarzyskie przecież nie świadczą usług seksualnych.
To jest inna działalnośc gospodarcza, a nie żadna prostytucja.
Więc po co legalizować coś czego nie ma?
4: kAle z IP: 145.237.123.* (2011-04-28 12:25)
Ad. Igła - właśnie do walki z pracującymi na lewo są postępowania z dochodów nieujawnionych. "Kupiłeś bratku a nie miałeś z czego - to płacisz 75% z tego czego niby nie miałeś"
Ad. keszet - delikwent nie ma szans przed sądem? Poczytaj orzecznictwo - prostytucja przez lata stała (i nadal stoi) ością w gardle fiskusowi bo 75% przywalić nie może a opodatkować jako działalność (też ad. 3) nie może.
5: igła z IP: 217.97.190.* (2011-04-28 14:04)
W mojej miejscowości nie spotkałam nikogo co by był sprawdzony przez US, a niepracujący wybudowali dom, kupili dobre samochody i zarejestrowali na siebie. NIE PRACUJĄC. Ale za granicą siedzi 8-10m-cy a rodzina dostaje jak pisałem wszystkie możliwe dodatki z opieki społecznej. Co więcej taki osobnik ma ubezpieczenie bo jest zarejestrowany jako bezrobotny. Jak zarejestrował samochód i opłacił podatek gdy nie miał dochodu???
6: Polakus z IP: 178.36.144.* (2011-04-28 20:16)
Ag.igla przestan biadolic i donosic tylko wez sie do roboty , skoro sasiadl mogl sie dorobic i jest przedsiebiorczy ,to co stoi na przeszkodzie abys ty nie mogla sie dorobic a tu 80% spoleczenstwa tylko mialczy i patrzy krzywym okiem na sasiada. Pozdrawiam i do roboty
7: piotr z IP: 95.41.47.* (2011-04-28 20:48)
Tak długo jak prawica będzie chodzić na pasku kleru i wykonywała ich "zalecenia",tak długo o legalizacji prostytucji możemy pomażyć.
Skarb państwa traci miliony ale najważniejsze,że jesteśmy państwem wyznaniowym z jedynie słusznym wyznaniem.
Obiecywana przez Tuska obniżka podatków pozostała tylko w jego głowie,która cały czas buja w obłokach w oczekiwaniu na cuda a nam podatnikom pozostaje praca,praca, ... podatek.
Byle do jesieni,która powinna być wiosną dla upodlonego narodu.
8: kAle z IP: 145.237.106.* (2011-04-29 13:18)
Ad. Polakus
Nie myl "bycie przedsiębiorczym" z "byciem oszustem". Przedsiębiorczy to jest mój 16 letni kuzyn, który kupował na allegro jakąś drobnicę a potem sprzedając wypracował DOCHÓD w ok. 27 tyś zł. Zgłosił działalność - ojciec został pełno-słupem ustawowym - i zbiera na studia. Kasę na działalność miał ze stypendium za dobre stopnie.

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.