PROJEKT

Projekt nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, który likwiduje definicję targowiska, miał usunąć rozbieżności interpretacyjne, a w praktyce rodzi nowe wątpliwości. Jeśli projekt nie zostanie zmieniony, to o miejscach, w których pobierana będzie opłata targowa, będzie decydowała rada gminy. W efekcie radni będą mogli np. zdecydować o nałożeniu opłat tylko na targowiskach prywatnych.

Konieczna zmiana

Obecnie, zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) przez targowisko rozumie się wszelkie miejsca, w których prowadzony jest handel, z zastrzeżeniem ust. 2a. Zgodnie z tym przepisem, opłacie targowej nie podlega sprzedaż w budynkach lub częściach budynków, z wyjątkiem targowisk pod dachem oraz hal używanych do targów, aukcji i wystaw.

Jak tłumaczy Adam Hellwig, starszy menedżer w dziale prawnopodatkowym PwC (biuro w Katowicach), brzmienie tych przepisów budziło kontrowersje. Sprawę rozstrzygnął Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt K 7/08), który uznał, że konstrukcja przepisu (art. 15 ust. 2a ustawy – przyp.red.) nie pozwala na precyzyjne określenie, co rozumie się przez targowisko, a w konsekwencji, w jakich przypadkach można pobierać opłatę targową. Zdaniem trybunału wątpliwości budziła część przepisu wyłączająca z obowiązku uiszczania opłaty podmioty dokonujące sprzedaży m.in. na targowiskach pod dachem, podczas gdy budynki (zadaszone) też mogą być targowiskami. Trybunał uznał więc, że przepisy są sprzeczne ze sobą, a w efekcie są niekonstytucyjne i dał parlamentowi 18 miesięcy na zmianę ustawy.

Cel nowelizacji

Jak tłumaczy Małgorzata Boguszewska, analityk w Alma Consulting Group Polska, projekt stosownej nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, który ma na celu m.in. wykonanie wyroku trybunału, opracował Senat.

– Proponowana zmiana ustawy ma przenieść na radę gminy obowiązek sprecyzowania w drodze uchwały miejsca, na terenie którego dokonywanie sprzedaży wiązać się będzie z opłatą targową – mówi Małgorzata Boguszewska.

Na mocy nowelizacji – dodaje nasza rozmówczyni – rada gminy będzie też mogła różnicować wysokości stawek opłaty targowej w zależności od lokalizacji targowiska, strefy na targowisku, rodzaju asortymentu, sposobu dokonywania sprzedaży, dnia tygodnia, w którym prowadzony jest handel, jak również ze względu na zajmowaną do sprzedaży powierzchnię na targowisku. Co więcej, podatnik podatku od nieruchomości będzie musiał też płacić opłatę targową (dziś jest z niej zwolniony).

Jak dodaje Adam Hellwig, jednocześnie projekt ustawy precyzuje, że opłata targowa nie jest pobierana w przypadku sprzedaży dokonywanej w budynkach lub ich częściach.

– Nowelizacja unika sformułowań, które zostały przez trybunał wskazane jako budzące wątpliwości. Jednak w miejsce starych pojawiają się nowe wątpliwości – przyznaje ekspert.