Takich asymetrycznych sytuacji jest wiele, ale to nie one stanowią problem podatników. Problem pojawia się wtedy, gdy regulacja nadająca organowi określone uprawnienie jest nadużywana. Tak dzieje się np. w przypadku regulacji zawartej w art. 169 Ordynacji podatkowej, zgodnie z którą - jeżeli podanie nie spełnia wymogów określonych przepisami prawa, organ podatkowy wzywa wnoszącego podanie do usunięcia braków w terminie siedmiu dni, z pouczeniem, że niewypełnienie tego warunku spowoduje pozostawienie podania bez rozpoznania.

Braki, które mogą uzasadniać zastosowanie wskazanego trybu, powinny mieć charakter fundamentalny - to takie braki, których nieuzupełnienie powoduje faktyczną niemożność rozpatrzenia i rozstrzygnięcia sprawy. Sprawa pozostanie nierozpatrzona, jeśli strona nie sformułowała swojego żądania albo jeśli nie przedstawiono pełnomocnictwa do działania w imieniu strony. Przepis ten stosuje się również, gdy strona nie uiściła opłat, do których uiszczenia z góry była zobowiązana na podstawie przepisów prawa. Nie można jednak stosować tej konstrukcji w celu przyspieszania postępowania dowodowego. Błędem jest wzywanie strony pod groźbą pozostawienia podania bez rozpatrzenia w sytuacji, gdy np. nadpłata podatku wynika z czterech transakcji/umów, a podatnik przedstawił kopie tylko trzech umów. W takiej sytuacji organ powinien orzec w oparciu o zgromadzony materiał, a nie pozostawiać sprawę bez rozpoznania. Jako że to na organie spoczywa obowiązek zabrania zupełnego materiału dowodowego, naturalne jest, że organ będzie wzywać stronę do okazania wszystkich dowodów, które mogą mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Sankcją za nieprzedstawienie takich dowodów jest dla podatnika nieudowodnienie swojej racji i przegranie sprawy, ale nie może być sankcją pozostawienie sprawy bez rozpatrzenia. Stanowiłoby to bowiem jawne naruszenie zasad postępowania.

AGNIESZKA TAŁASIEWICZ

partner Ernst & Young

Not. EM