Decyzja francuskiego rządu o utrzymaniu kontrowersyjnej ulgi dla krajowego przemysłu gastronomicznego zapewne spotka się z ostrą krytyką, szczególnie w kontekście wprowadzanych cięć budżetowych. Marek Wojda, doradca podatkowy Baker & McKenzie, przypomina, że w połowie 2009 roku, gdy Francja obniżała VAT na usługi gastronomiczne, podnoszone były zarzuty, że obniżka ta dotychczas nie spełniła zakładanych celów (m.in. wzrost zatrudnienia w tym sektorze gospodarki). Zarzucano też, że ceny usług po obniżeniu stawki VAT nie spadły.

– Przywrócenie obecnie stawki podstawowej, zwłaszcza po tak krótkim czasie, wywołałoby protesty branży gastronomicznej – uważa Marek Wojda.

Ekspert dodaje, że podwyżka VAT spowodowałaby wzrost cen w restauracjach, chociaż w praktyce, w obawie przed utratą klientów, restauratorzy częściowo pokryliby koszt wyższego podatku.

– Decyzja o utrzymaniu stawki obniżonej ucieszy zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców z branży gastronomicznej – stwierdza nasz rozmówca.

Na marginesie ekspert podkreśla, że od 1 czerwca 2009 r. wszystkie państwa członkowskie mają możliwość stosowania obniżonych stawek VAT dla usług restauracyjnych i cateringowych, bez konieczności podejmowania żadnych dodatkowych procedur. Usługi te dodano do załącznika nr 3 do dyrektywy VAT, zawierającego wykaz dostaw towarów i świadczenia usług, dla których państwa mogą stosować stawki obniżone. Poprzednio państwa UE mogły stosować obniżone stawki VAT dla tych usług wyłącznie w przypadku wynegocjowania możliwości przyjęcia tzw. odstępstwa od zasad wynikających z dyrektywy VAT (z możliwości tej skorzystała m.in. Polska).

Inne plany w zakresie VAT mają np. Niemcy, o czym pisaliśmy we wczorajszym „DGP”. Planują oni zniesienie 7-proc. stawki VAT (obniżonej z 19 proc.) dla branży hotelarskiej.

10 mld euro oszczędności do 2013 roku chce uzyskać rząd francuski w wyniku cięć budżetowych