Podatnik, który zaniżył wartość sprowadzonego z zagranicy samochodu, zostanie wezwany przez organ celny do skorygowania rozliczenia akcyzowego.
Publikacja: 9 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 marca 2010, 14:06
Osoby fizyczne sprowadzające do Polski samochody osobowe z zagranicy spotykają się z działaniami organów celnych zmierzającymi do określenia podstawy opodatkowania (i w efekcie również kwoty akcyzy) w wysokości wyższej niż odpowiadającej cenie samochodu wynikającej z pisemnej umowy. Takie sytuacje mają miejsce zazwyczaj po wyremontowaniu i naprawieniu uszkodzonego pojazdu sprowadzonego spoza Polski.
Agnieszka Radzikowska, doradca podatkowy w Deloitte, podkreśla, że problem ten dotyczy m.in. aut sprowadzanych z innych krajów Unii Europejskiej. Zgodnie z przepisami ustawy o akcyzie w przypadku wewnątrzwspólnotowego nabycia samochodu osobowego podstawą opodatkowania jest co do zasady kwota, jaką podatnik jest zobowiązany zapłacić za samochód. Podatnicy deklarują najczęściej wartość wynikającą z faktury sprzedaży.
Zdaniem Zbigniewa Liptaka, starszego menedżera w Ernst & Young, podstawą do takiego działania jest art. 100 ust. 8 ustawy akcyzowej, zgodnie z którym, jeżeli wysokość podstawy opodatkowania bez uzasadnionej przyczyny znacznie odbiega od średniej wartości rynkowej tego samochodu osobowego, organ podatkowy może tę podstawę kwestionować i odwołać się do średniej wartości rynkowej samochodu osobowego.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: tak? hmmm z IP: 212.87.229.* (2010-03-09 08:34)
a gdzie wolny rynek? prawo popytu i podaży? jak kupie samochód po okazyjnej cenie bo np sprzedawca miał problemy fin i chciał sprzedać po zaniżonej cenie bo mu były pieniądze potrzebne... ku... je... złodzieje
2: HEKTOR z IP: 85.193.204.* (2010-03-09 08:51)
CICHO ! Niech dalej cło wiąże siły osobowe, środki finansowe, swój czas...właśnie na zajmowanie sie SWOIM najpoważniejszym OBOWIĄZKIEM - kontrolą wartości sprowadzanych aut (osobowych, ciężarowych, quadów, innego złomu) i koniecznie rynku hazardowego. KONIECZNIE, koniecznie, koniecznie, hahaha...
3: ... z IP: 81.190.136.* (2010-03-09 09:38)
A paliwa i "skażony" alko niech sobie płyną...
4: juz liczę.... z IP: 80.240.172.* (2010-03-09 13:17)
mój znajomy niezależny rzeczoznawca wyciągnie lekką ręką za te 1 kartkowe wyceny kolejne 500tys zł (średno 200 zeta za wycenę).
A czy Państwo na tym slkorzysta? A kogo to obchodzi...
5: CC z IP: 87.96.93.* (2010-03-09 15:19)
Kompletne dranstwo lewakow i liberalow,to pieronstwo nie wie co juz z nudow wymyslec.W zadnym kraju takiego bagna nie ma i takiego dranstwa.
6: CC z IP: 87.96.93.* (2010-03-09 15:20)
To pieronstwo coraz bardziej utrudnia niewinnym ale nie rusza przekretow,afer,zlodziejstwa kolesi
7: misia z IP: 87.96.111.* (2010-03-10 20:14)
Optymistyczni są eksperci, że UC weźmie pod uwagę wyjaśnienia podatnika.
Państwo eksperci pewnie chętnie pomogą Kowalskiemu "for free" w sporze z UC.

Organy podatkowe nie mogą przedłużać prowadzenia postępowania w nieskończoność ze względu na niepełny materiał dowodowy. Jeśli nie mogły w sposób wystarczający zebrać materiałów, to muszą zakończyć sprawę na podstawie tych dowodów, które istnieją.
Na jakiej umowie pracujesz?
Wszyscy będą pracować na czas nieokreślony, ale wymówienie dostaną od ręki