zaloguj się do e-DGP
statystyki

Import towarów: Celnicy uznają markowe towary za podróbki

skomentuj

Przedsiębiorcy mają problem z klasyfikacją towarów przy odprawie celnej. Celnicy nadużywają uprawnień przy ocenie oryginalności importowanych towarów. Przedmiot podrobiony nie zostaje dopuszczony do obrotu na terenie Polski.

Publikacja: 24 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 24 lutego 2010, 16:10

Przedsiębiorcy utrzymują, że w prawie celnym brak jest jasno sprecyzowanej definicji podróbki. Ich zdaniem to, czy towar importowany zostanie uznany za podróbkę i niedopuszczony do obrotu, zależy od subiektywnej opinii urzędników celnych. Kolejne urzędy celne po to, by uzyskać lepsze wyniki pracy, nadużywają tego uprawnienia i jako towar podrobiony klasyfikują, także towary, które zdaniem przedsiębiorców podróbką nie są. Tym samym narażają budżet państwa na uszczuplenie, ponieważ za towar niedopuszczony do obrotu nie pobiera się należności celnych przywozowych, czyli cła oraz VAT (ewentualnie akcyzy). Eksperci jednak nie zgadzają się z opinią przedsiębiorców. Urzędnicy celni subiektywnie decydują o zatrzymaniu towaru, jeśli wystąpi podejrzenie złamania praw autorskich, ale o tym, czy do złamania praw własności intelektualnej doszło, decyduje właściciel znaku towarowego, a w końcowym efekcie sąd.

Definicja podróbki

Zasady postępowania z towarami importowanymi do Polski, które mogą naruszać prawa własności intelektualnej, określa rozporządzenie Rady WE nr 1383/03 z 2003 roku (Dz.Urz. z 19 października 1992 r. WE L 302 z późn. zm.) oraz porozumienie w sprawie handlowych aspektów ochrony praw własności intelektualnej TRIPS – załącznik 1c do Porozumienia ustanawiającego Światową Organizację Handlu (Dz.U. z 1996 r. nr 32, poz. 143). Rozporządzenie zawiera definicję towarów podrobionych.

– Są to towary oznaczone podrobionym znakiem towarowym, które jednocześnie, zgodnie z prawem europejskim, naruszają prawo do wspólnotowego znaku towarowego (tzw. CTM) lub zgodnie z prawem krajowym, prawo do krajowego znaku towarowego kraju, w którym złożono zgodnie z rozporządzeniem wniosek o ochronę celną własności intelektualnej, czyli np. polski znak towarowy zarejestrowany w Urzędzie Patentowym – tłumaczy Tomasz Koryzma, ekspert z Baker & McKenzie.

Komentarze: 4

  • 1: zebur z IP: 213.25.99.* (2010-02-24 09:21)

    problemem jest tzw. wyłączność - niektóre firmy dla utrzymania wysokich cen na polskim rynku kwestionują swoje oryginalne produkty nabyte przez inne podmioty niż autoryzowanych dealerów - a takim procederem powinien zainteresować się UOKiK, a nie urzędy celne

  • 2: żanin z IP: 78.8.89.* (2010-02-24 09:41)

    "Celnicy uznają markowe towary za podróbki" . W tym przypadku na pewno chodzi o wymuszenie łapówki!

  • 3: Gidek z IP: 88.199.43.* (2010-02-24 10:44)

    A co z repliką kiedy posiadacz świadomie oświadcza, że produkt nie jest oryginałem. Przecież posiadania repliki prawo nie zabrania.

  • 4: orinoco z IP: 77.253.255.* (2010-02-24 16:13)

    Replika różni się z grubsza tym od podróbki, że replika jasno stawia fakt bycia repliką. Dodatkową kwestią jest fakt, że niektóre "repliki" nie mają prawa istnieć, bo stanowi to naruszenie szeroko rozumianych praw własności intelektualnej. Na przykład producenta do ochrony jego znaku firmowego, ale nie tylko.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter