Wszystko wskazuje na to, że obowiązek zgłoszenia nieodpłatnego nabycia majątku zostanie utrzymany w ustawie o podatku od spadków i darowizn. Przepisy przewidują dziś, że warunkiem zwolnienia z tego podatku najbliższej rodziny jest zgłoszeni darowizny lub spadku w terminie miesiąca w urzędzie skarbowym. Wczoraj Komisja Finansów Publicznych rozpatrzyła sprawozdanie podkomisji, która wypracowała projekt nowelizacji ustawy na bazie propozycji Komisji Przyjazne Państwo i klubu Lewica. Projekt zakładał ograniczenie obowiązku zgłoszenia tylko do darowizny i polecenia darczyńcy. Zatem podatnik nie musiałby zawiadamiać urzędu skarbowego o nabyciu spadku czy zachowku.

Rozwiązanie to krytycznie ocenili przedstawiciele Ministerstwa Finansów. Ludwik Kotecki, wiceminister finansów odpowiedzialny za podatki, stwierdził wczoraj, że nowe przepisy nie tylko rozszczelnią system podatkowy, ale będą niekorzystne dla podatników, ponieważ uniemożliwią dokumentowanie nabycia majątku w trakcie postępowania w sprawie nieujawnionych źródeł przychodów.

- Podatnik będzie pozbawiony możliwości powołania się na majątek wykazany w zgłoszeniu, bo takiego zgłoszenia po prostu nie złożył – argumentował Ludwik Kotecki. Zdaniem ministra spowoduje to konieczność wzywania podatnika do urzędu skarbowego za każdym razem, gdy urząd skarbowy będzie miał wątpliwość co do pochodzenia majątku podatnika.

Posłowie Komisji uznali argumentację ministra za zasadną i zagłosowali za skreśleniem zmiany. Odrzucając cały przepis, nieopatrznie uchylili jednak obowiązek zgłoszenia w każdym przypadku nabycia. W rezultacie powstałego zamieszania przewodniczący Komisji Zbigniew Chlebowski (PO) skierował sprawozdanie z powrotem do podkomisji, która ma zebrać się jutro.

Jest jednak szansa, aby podatnicy odnieśli mimo wszystko jakąś korzyść z prac nad nowelizacją. Posłowie chcą wydłużenia terminu na złożenie zgłoszenia z miesiąca do sześciu miesięcy. To rozwiązanie nie wzbudzało kontrowersji i najprawdopodobniej znajdzie się również w nowym sprawozdaniu podkomisji.