Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej uregulowała jednolite zasady dotyczące ograniczeń kontroli działalności przedsiębiorców. Zasady te miały być stosowane do wszelkich organów kontrolnych, a ich celem było zapobieganie sytuacjom, w których jednocześnie prowadzone są różne kontrole, często o identycznym zakresie i w nieograniczonym czasie. Wprowadzono zakaz jednoczesnego prowadzenia więcej niż jednej kontroli oraz maksymalny czas kontroli prowadzonej w danym roku. Od powyższych zasad przewidziano wyjątki zarówno o charakterze podmiotowym, jak i przedmiotowym. Wyjątki te nie dotyczą jednak kontroli prowadzonej przez urzędy kontroli skarbowej (UKS). Podobnie ustawa o kontroli skarbowej nie wyłącza zastosowania regulacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Tym samym w sytuacji, gdy działalność przedsiębiorcy podlega kontroli prowadzonej przez jeden z organów administracji publicznej, nie może zostać równocześnie wszczęta kontrola skarbowa. Ponadto do postępowania kontrolnego prowadzonego w trybie ustawy o kontroli skarbowej zastosowanie znajdują limity czasowe określane w przepisach o swobodzie działalności gospodarczej, niezależnie od faktu, czy w ramach tego postępowania wszczęta zostanie kontrola podatkowa.

Tymczasem praktyka UKS wskazuje na całkowicie odmienne podejście do prezentowanego zagadnienia. Organy te przyjmują, że kontrola skarbowa nie stanowi kontroli w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Tym samym nie podlega przewidzianym w tej ustawie ograniczeniom. Takie stanowisko potwierdzone zostało przez ministra finansów, który 5 listopada 2009 r. w odpowiedzi na interpelację poselską nr 11861 uznał, że w postępowaniu kontrolnym prowadzonym przez organ kontroli skarbowej przepisy ustawy o swobodzie działalności gospodarczej nie mają zastosowania, o ile w toku postępowania nie jest prowadzona kontrola podatkowa. Stanowisko takie nie znajduje oparcia w przepisach. Nie znajduje także potwierdzenia w doktrynie.

Zgodnie z powszechnie wyrażaną opinią kontrola skarbowa nie powinna być traktowana w analizowanym zakresie odmiennie niż kontrola podatkowa. Brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia, aby traktować ją w sposób szczególny, przyznając UKS nieograniczone prawo kontrolowania przedsiębiorców. Ani wykładnia językowa, ani celowościowa analizowanych przepisów nie uzasadnia stanowiska zaprezentowanego przez ministra finansów.

Andrzej Dębiec, partner, kancelaria Lovells