RAPORT

Naczelny Sąd Administracyjny wystąpił z pytaniem prawnym dotyczącym opodatkowania akcyzą sprzedaży oleju opałowego do Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości dotyczą weryfikacji przez organy podatkowe oświadczeń składanych przez nabywców, które pozwalają skorzystać ze zwolnienia od akcyzy.

Agnieszka Tałasiewicz, parter Ernst & Young, wyjaśniła, że w ostatnim okresie przedmiotem wzmożonego zainteresowania organów skarbowych stała się kwestia oświadczeń odbieranych przy sprzeda- ży oleju opałowego, które do 1 maja 2004 r. były warunkiem zwolnienia z akcyzy (obec- nie uzyskanie prawidłowego oświadczenia jest warunkiem korzystania z obniżonej stawki akcyzy).

- W prowadzonych postępowaniach organy weryfikują posiadane przez sprzedawców oświadczenia. Jeśli okazuje się, że zawierają one niepełne lub nieprawdziwe dane, podatnicy są obciążani akcyzą, nawet jeżeli zostali wprowadzeni w błąd przez nieuczciwych nabywców - argumentowała Agnieszka Tałasiewicz.

Wątpliwości podatnika

W sprawie dotyczącej jednego ze sprzedawców oleju opałowego podatnik podniósł zarzut niezgodności przepisów o obowiązku odbierania oświadczeń z zasadami konstytucyjnymi. Jak podkreśliła Agnieszka Tałasiewicz, podzielając argumentację podatnika, na rozprawie 16 listopada NSA zdecydował się skierować do Trybunału Konstytucyjnego pytanie prawne w sprawie zgodności z konstytucją przepisów akcyzowych, dotyczących obowiązku uzyskiwania od nabywców oleju opałowego oświadczeń o przeznaczeniu tego oleju, od których zależało zwolnienie sprzedawcy z akcyzy.

- Wystąpienie NSA do TK ma ogromne znaczenie praktyczne dla wszystkich przedsiębiorców, wobec których już obecnie toczą się postępowania dotyczące opodatkowania akcyzą sprzedaży oleju opałowego, a także tych, którzy zajmują się sprzedażą olejów opałowych. Wyrok TK może ostatecznie rozstrzygnąć wątpliwości co do zakresu obowiązków podatników w tym zakresie - argumentowała nasza rozmówczyni.

Zła legislacja

Przepisy akcyzowe obowiązujące przed akcesją Polski do UE budzą wątpliwości konstytucyjne ze względu na zastosowaną technikę ustawodawczą, ale także ze względu na naruszenie takich konstytucyjnych zasad, jak proporcjonalność czy nakładanie podatków w ustawach. Na ten aspekt zwróciła uwagę Nina Półtorak, menedżer w dziale doradztwa podatkowego Ernst & Young

- Dobrze się stało, że NSA zdecydował się na wystąpienie do TK, gdyż znacząca liczba spraw akcyzowych toczących się obecnie przed organami podatkowymi i sądami dotyczy stanów faktycznych i prawnych sprzed 1 maja 2004 r. Podstawowe zastrzeżenia konstytucyjne, które pojawiają się w tych sprawach, powinny zostać ostatecznie wyjaśnione przez Trybunał. Orzeczenie TK będzie miało też zasadnicze znacze- nie dla zdefiniowania praw i obowiązków przedsiębiorców sprzedających wyroby akcyzowe, które nadal budzą wiele wątpliwości - stwierdziła Nina Półtorak.

Wadliwe rozporządzenie

Szymon Parulski, doradca podatkowy z Grupy Akcyzowo-Celnej Ernst & Young, podkreślił, że pytanie skierowane przez NSA pozwala mieć nadzieję, że TK jednoznacznie wskaże, że wadliwe przepisy wykonawcze nie mogą być podstawą do karania podatników. Niestety również w obowiązującej ustawie akcyzowej jest wiele przepisów, których zgodność z konstytucją budzi wątpliwość (chociażby quasi-solidarna odpowiedzialność nabywcy wyrobów akcyzowych za działania sprzedawcy).

- Tym niemniej postawa NSA wskazuje, że potencjalnie możliwe jest przełamanie niekorzystnej linii orzecznictwa sadów administracyjnych, które w wielu przypadkach rozstrzygały na niekorzyść podatników wszelkie wątpliwości, co do prawdziwości i rzetelności oświadczeń o przeznaczeniu olejów opałowych. Jest to szczególnie niebezpieczne, ponieważ taka interpretacja przepisów powoduje, że organy podatkowe, a potem sądy, przerzucały nadzór nad wykorzystaniem olejów z powołanych do tego organów na rzecz podatników - podsumował Szymon Parulski.

PYTANIE NACZELNEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO

Przedmiotem pytania NSA do TK jest kwestia, czy par. 6 rozporządzenia w sprawie podatku akcyzowego, obowiązującego w latach 2002-2004, który nakładał obowiązek uzyskiwania oświadczeń, był wydany na podstawie właściwie sformułowanej delegacji ustawowej. Ustawa, będąca podstawą do wydania rozporządzenia, nie dawała ministrowi finansów kompetencji do określenia warunków, od których zależy zwolnienie od akcyzy. Treść delegacji ustawowej została wprawdzie uzupełniona, ale nastąpiło to już po wydaniu rozporządzenia. Jednak nawet po uzupełnieniu ustawa nie zawierała wytycznych co do treści rozporządzenia w tym zakresie. Zgodnie z orzecznictwem TK takie wytyczne są obligatoryjnym elementem upoważnienia do wydania aktu ustawowego.

EWA MATYSZEWSKA

ewa.matyszewska@infor.pl