Kup samochód przed końcem roku, a skorzystasz na odliczeniu VAT od tego zakupu. To reklamy, które co dzień zachęcają do wydania pieniędzy na nowe auto. Chwyt reklamowy być może dobry, tylko nie do końca prawdziwy. Prawdą jest, że Ministerstwo Finansów planuje wprowadzić zakaz odliczania VAT od kupna pojazdów i paliwa do nich na trzy lata. Kłopot w tym, że na takie ograniczenie zgodę musi wyrazić Unia Europejska, a dokładnie Komitet ds. VAT. I taką zgodę wyraził, ale tylko na wprowadzenie zakazu odliczania VAT od paliwa. Co do zakupu samochodów decyzja jeszcze nie zapadła. Strona polska złożyła w tej sprawie wniosek, tyle tylko że na jego rozpatrzenie Komitet ma osiem miesięcy od jego złożenia. Jeśli termin ten zostanie wykorzystany i Komitet zgodzi się na wprowadzenie zakazu, zmiany w odliczaniu VAT od kupna aut – uwzględniając również proces legislacyjny – zostaną wprowadzone najwcześniej w połowie przyszłego roku, co zresztą potwierdziło nam Ministerstwo Finansów. Zatem na zakupy samochodów z odliczeniem VAT podatnicy mają nie dwa, lecz prawie osiem miesięcy.

Na zmiany jeszcze nie pora

W najbliższym czasie nie czekają nas zmiany zasad odliczania VAT związanego z zakupem czy leasingiem samochodów oraz paliwa do ich napędu. Jak podkreśla Jerzy Martini, doradca podatkowy w Baker & McKenzie, aktualne pozostaną konsekwencje wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Magoora (C-414/07) z 22 grudnia 2008 r.

– Nadal nabywanie aut typu kratki będzie z punktu widzenia kosztów prowadzenia działalności gospodarczej rozwiązaniem optymalnym – stwierdza Jerzy Martini.

Dodaje, że mimo wielomiesięcznych prac podjętych przez MF, które miały na celu wprowadzenie ograniczeń w prawie do odliczenia podatku, wciąż nie wiadomo, czy prawa podatników zostaną ograniczone. Mimo że z decyzji tej zadowoleni są podatnicy, gdyż nie zwiększy się koszt prowadzenia biznesu, to niepokoi brak stabilności.

– Podatnicy powinni mieć jasność, czy tego typu zmiany mają być wprowadzone w najbliższym czasie. W przeciwnym wypadku trudno jest prowadzić racjonalną politykę zakupową w odniesieniu do floty samochodowej – komentuje Jerzy Martini.