ZMIANA PRAWA - W czasie zawieszenia można podjąć czynności dla zachowania źródła przychodu. Nowe przepisy mogą być wykorzystywane do optymalizacji podatkowej. Zawieszając działalność, przedsiębiorca będzie mógł odroczyć zapłatę podatku.
Publikacja: 4 września 2008, 03:00 Aktualizacja: 4 września 2008, 12:22
RAPORT
Nowe przepisy regulujące zawieszenie działalności gospodarczej mogą być wykorzystywane do optymalizacji podatkowej. W okresie zawieszenia firmy przedsiębiorca będzie mógł dokonywać czynności niezbędnych do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów. Posługując się tym przepisem firmy będą mogły usprawiedliwiać konieczność podejmowania dochodowym transakcji. Zdaniem ekspertów kancelarii podatkowej Ożóg i Wspólnicy nowe regulacje mogą stanowić pokusę aby celowo zawieszać prowadzenie firmy i mimo to realizować duże incydentalne dochody, w celu odroczenia płatności podatku.
Zdaniem Piotra Chmielińskiego, doradcy podatkowego w Kancelarii Podatkowej Ożóg i Wspólnicy, ustawodawca w nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. z 2008 r. nr 141, poz. 888) w sposób całkowicie uzasadniony zakazał przedsiębiorcom wykonywania działalności gospodarczej w okresie jej zawieszenia.
- Zdroworozsądkowo rzecz ujmując, jeśli ktoś działalność zawiesza, to nie powinien jej wykonywać - mówi Piotr Chmieliński.
Zdaniem eksperta zasadne jest jednak uznanie przez ustawodawcę, że mogą wystąpić takie zdarzenia gospodarcze, w związku z którymi przedsiębiorca będzie mógł wykonywać pewne czynności związane z prowadzoną działalnością, z tytułu których może osiągnąć przychód. Przepisy związane z niektórymi kategoriami dozwolonych czynności w praktyce mogą jednak budzić kontrowersje i spory z organami podatkowymi.
- Największe obawy budzi nowy przepis uprawniający przedsiębiorców, którzy zawiesili działalność, do wykonywania wszelkich czynności niezbędnych do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów - ocenia Piotr Chmieliński.
Dodaje, że kategoria ta może obejmować bardzo szeroki wachlarz możliwych działań podatników, a tym samym może być wykorzystywana do swoistej optymalizacji zobowiązań podatkowych.
- Trzeba wziąć pod uwagę, że za okres objęty zawieszeniem przedsiębiorcy opodatkowani PIT będą zwolnieni z obowiązku wpłacania zaliczek, a podatnicy opłacający podatek dochodowy w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych są w tym okresie zwolnieni od obliczania ryczałtu i wpłacania go na rachunek urzędu skarbowego - podkreśla ekspert.
Paweł Tomczykowski, doradca podatkowy w Kancelarii Podatkowej Ożóg i Wspólnicy twierdzi, że proza życia gospodarczego bardzo szybko zweryfikuje nowe przepisy. Wystarczy wyobrazić sobie następującą sytuację. Przedsiębiorca zawiesza prowadzenie działalności na okres np. jednego roku, uprzednio poinformowawszy o tym swoich kontrahentów. Następnie po dwóch miesiącach zgłasza się do niego jego największy klient mówiąc, że ma zlecenie, które mimo świadomości, że przedsiębiorca zawiesił działalność, chciałby jemu przekazać.
Kontrahent daje jednocześnie do zrozumienia przedsiębiorcy, że jeśli nie podejmie się wykonania zlecenia, to będzie zmuszony poszukać innego zleceniobiorcy, z którym zapewne zacznie stale współpracować.
- Odpowiedź na pytanie, co powinien zrobić przedsiębiorca, aby nie utracić kontrahenta i źródła przychodu, jest raczej jednoznaczna - mówi Paweł Tomczykowski.
Ekspert zwraca uwagę, że z przepisów nowelizacji wynika, że zarówno zaliczki na podatek, jak i ryczałt od przychodów ewidencjonowanych, należne z tytułu dochodów (przychodów) osiągniętych w okresie zawieszenia działalności gospodarczej, powinny być wpłacone dopiero po okresie zawieszenia. Oznacza to, że przy okazji zawieszenia przedsiębiorca odroczy zapłatę należności podatkowych o całkiem spory okres.
- Tego rodzaju przepisy mogą stanowić pokusę dla niektórych podatników, aby celowo zawieszać prowadzenie działalności gospodarczej i mimo to realizować w okresie zawieszenia duże incydentalne dochody, w celu odroczenia płatności podatku - twierdzi Paweł Tomczykowski.
Według Marka Kolibskiego, doradcy podatkowego w Kancelarii Podatkowej Ożóg i Wspólnicy, istota problemu tkwi w tym, jak szeroko można rozwinąć użyte przez ustawodawcę sformułowanie wszelkich czynności niezbędnych do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów.
- Obiektywnie rzecz ujmując, to zwrot wytrych, do którego można upchnąć wiele zdarzeń gospodarczych, jeśli stroną zainteresowaną jest podatnik, albo je wykluczyć - jeśli przepisy interpretuje organ podatkowy - mówi Marek Kolibski.
Zdaniem eksperta oczywiste jest, że w razie ewentualnej kontroli podatkowej w każdym przypadku zachowania podatnika będą oceniane pod kątem ich zasadności i racjonalności.
- Innymi słowy, podatnik powinien być w stanie udowodnić celowość incydentalnego odwieszenia działalności gospodarczej, powołując się np. na co najmniej hipotetyczną możliwość utraty źródła przychodów, np. ważnego stałego klienta itd. - wskazuje nasz rozmówca.
Zwraca ponadto uwagę, że działaniom podejmowanym przez podatnika powinien przyświecać cel, aby źródło to przynosiło przychody także w przyszłości, po upływie okresu zawieszenia działalności.
- Wydaje się, iż organy podatkowe, podobnie jak niektórzy podatnicy, dość szybko zorientują się, jak liczne są możliwości szerokiej interpretacji prawa podatkowego związane są z nowymi przepisami - mówi Marek Kolibski.
Pozostaje mieć nadzieję, że żadna ze stron nie uczyni z nich narzędzia do wykorzystywania prawa w innym celu niż będący w zamyśle ustawodawcy.
- Należy dodać, że zapro- ponowane przez ustawodawcę przepisy były od dawna oczekiwane, a zagwarantowana w nich możliwość uzyskiwania incydentalnych przychodów jest jak najbardziej racjonalna i odzwierciedlająca realia prowadzenia działalności gospodarczej w naszym kraju - podsumowuje ekspert.
źródło:
GP
1: wdzięczni podatnicy z IP: 78.133.200.* (2008-09-04 10:29)
Nie przesadzajmy! pani Ozóg jak rozumiem za swojego ministerowania nie wpadła na takie pozytywne rozwiązania, więc je teraz krytykuje. Jako podatnicy jesteśmy wdzięczni jak zawsze!
Brak obowiązku zapłaty zaliczek to nie jest jakieś wielkie obejście prawa. Jest to jak najbardziej zgodne z zasadami podatkowymi, bo dochód roczny powstaje (jak sama nazwa wskazuje) dopiero na koniec roku. Co do zasady, z punktu widzenia systemu nie ma więc potrzeby płacenia miesięcznych zaliczek.
Obowiązek płacenia zaliczek został jednak wprowadzony w dwóch celach, żeby zapewnić zgodność ze Smithowską zasadą płacenia w momencie, gdy ma się na to środki oraz by zapewnić wcześniejsze dofinansowanie budżetu (czasami wręcz darmowe kredytowanie).
kto jak kto ale pani profesor i jej współpracownicy powinni o tym wiedzieć.
Odejście od tych dwóch celów dla dobra systemu (podatnik zawieszający działalność nie powinien rozliczać się z podatków co miesiąć) i podatników jest jak najbardziej OK... Ech...
2: Ala z IP: 85.222.4.* (2008-09-04 21:15)
Wreszcie zaczynaja rozumiec.
3: jaro z IP: 82.139.13.* (2008-09-05 05:48)
Witam .Zgadzm się zawiecszenie dziełalności gospodarczej - to ustanie czynności w zakresie jakim zostało powołane przedsiębiorstwo.Inne prace zarobkowe można prowadzić na zasadach podatkowych ogólnych.
4: Bazyli z IP: 77.253.208.* (2011-11-24 12:42)
Czy w okresie zawieszenia działalności gospodarczej można składać oferty?

Osoby zaliczone do III grupy podatkowej, które do 31 grudnia 2006 r. sprawowały opiekę nad spadkodawcą, który zmarł po 1 stycznia 2007 r. i utraciły ulgę mieszkaniową, odzyskają zwolnienie.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników