statystyki

Podatek od służbowego auta

09.07.2009, 03:00; Aktualizacja: 10.07.2009, 15:15
  • Wyślij
  • Drukuj

Pracownicy używający firmowych aut do celów prywatnych zapłacą PIT. Pracodawca dopisze do przychodów pracownika 0,5 proc. wartości samochodu. Firma powiększy swój przychód o 1 proc., gdy nie wskaże, jak jej samochody są używane.





ANALIZA

Pracownikowi, który służbowe auto wykorzystuje do celów prywatnych, pracodawca będzie co miesiąc do przychodu dopisywał kwotę w wysokości 0,5 proc. wartości pojazdu. Gdy pracodawca nie będzie potrafił określić, który pracownik z samochodu korzysta prywatnie, będzie zobligowany dopisywać do swojego przychodu 1 proc. wartości auta. Takie zmiany zawiera opracowana przez Ministerstwo Finansów nowelizacja ustawy o PIT i ustawy o CIT.

Dziś teoretycznie używanie auta służbowego do celów prywatnych też podlega opodatkowaniu PIT. Pracownikowi, który firmowy samochód wykorzystuje prywatnie, powinno powiększać się przychód z tytułu uzyskiwania nieodpłatnego świadczenia. Jego wysokość określa się na podstawie cen rynkowych wynajmu samochodów za każdy dzień jego używania prywatnie. W praktyce jednak nikt takich rozliczeń nie dokonuje, bo trudno udowodnić, że pracownik firmowy pojazd wykorzystuje prywatnie.

– Trzeba urealnić szacowanie przychodu przy prywatnym używaniu służbowych samochodów – tłumaczy GP wiceminister finansów Maciej Grabowski.

Zdaniem ekspertów dobrze, że ta kwestia będzie uregulowana. Jednak potrzeba precyzyjnych przepisów, aby nie stały się one martwym prawem.

Krok w dobrą stronę...

Jadwiga Chorązka, doradca podatkowy, menedżer w PricewaterhouseCoopers, uważa, że dobrze, że ustawodawca zdecydował się pomóc podatnikom w ustalaniu wartości świadczenia w postaci udostępniania samochodów służbowych dla celów prywatnych. Fiskus w swoich interpretacjach wskazywał, aby wartość tego świadczenia ustalać np. na podstawie cen wypożyczenia pojazdów proponowanych przez podmioty świadczące tego typu usługi. Wprowadzenie takiego rozwiązania powodowałoby ustalenie przychodu z tego tytułu na wysokim poziomie i wiązałoby się z istotnymi obciążeniami w PIT. W praktyce wielu przedsiębiorców decydowało się więc na ustalenie wartości świadczenia na podstawie tzw. kilometrówki i liczby kilometrów przejechanych przez pracowników dla celów prywatnych.

– W związku z tym, że zwykle ustalona w ten sposób kwota sięgała kilkuset złotych, zaproponowana obecnie przez ustawodawcę forma ustalenia przychodu nie powinna wiązać się z powstaniem większych obciążeń podatkowych po stronie podatników – ocenia Jadwiga Chorązka.

Jej zdaniem, biorąc pod uwagę to, że wprowadzenie jasnych zasad pozwoli na wyeliminowanie potencjalnego ryzyka, zaproponowanie ustawowej metody ustalania wartości świadczenia można uznać za korzystne dla podatników.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 26

  • 1: gość z IP: 213.77.7.* (2009-07-09 08:26)

    "Dziś teoretycznie używanie auta służbowego do celów prywatnych też podlega opodatkowaniu PIT" - mój pracodawca nie traktuje tego tylko jako teorii i pobiera co miesiąc ok 350 pln z pensji.

  • 2: Suzin z IP: 84.205.17.* (2009-07-09 08:54)

    Proponuje też wprowadzić podatek od używania służbowego laptopa poza pracą oraz noszenie służbowej odzieży poza miejscem pracy (np człowiek pracujący na budowie zrobi sobie remont w domu w stroju roboczym ) ;)

  • 3: wjw z IP: 95.40.239.* (2009-07-09 09:11)

    Pazerność polskiego fiskusa nie zna granic. (Przyzwoitości).

  • 4: pazer z IP: 79.187.172.* (2009-07-09 09:13)

    twoja tez

  • 5: jagar z IP: 79.186.218.* (2009-07-09 09:42)

    Czy poslowie , senatorowie i ministrowie też będą płacić podatki od służbowych samochodów i innych darmowych przywilejów. Jesli tak, to jestem za.

  • 6: anders z IP: 62.69.213.* (2009-07-09 09:46)

    Ciekawi mnie czy posłowie również sobie dopiszą 0.5% do przychodu od wartości rządowych limuzyn, którymi jeżdżą. A także premier i prezydent i cała reszta tej bandy nierobów.

  • 7: j z IP: 145.237.69.* (2009-07-09 10:59)

    do jagar. prosze nie zapominać o samorządowcach i wszelakiego namaszczenia działaczach

  • 8: A CO Z KOSZTEM UŻYWANIA WŁASNEJ BIELIZNY W PRACY z IP: 83.8.17.* (2009-07-09 11:05)

    cyt.:powinien w założeniu wymusić racjonalizację korzystania z aut służbowych
    to chyba dotyczy ADMINISTRACJI W TYM PRZELOTÓW RZĄDOWYM SAMOLOTEM I ZAKŁADÓW PAŃSTWOWYCH

  • 9: kwinto z IP: 89.78.91.* (2009-07-09 11:16)

    Bardzo słusznie, właściciele pojazdów kupujący samochody na firmę i tak są w lepszej sytuacji od tych, którzy nie wpisują w koszty większości wydatków. A wszyscy jeżdżą prywatnie cały poza służbowy czas.

  • 10: Ed z IP: 89.78.91.* (2009-07-09 11:18)

    anders, gdyby ci dali, też byś jeździł, ale kto by chciał ciebie na premiera, ha,ha,ha

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie