Odnosząc do doradców podatkowych przepis dotyczący sprawstwa, należy odróżnić dwie sytuacje. Pierwszą, kiedy klient przychodzi do doradcy podatkowego jeszcze przed dokonaniem jakichkolwiek czynności i rozmawia o tym, jak ominąć prawo podatkowe, a doradca sugeruje mu jakieś rozwiązanie. W tym momencie możemy mówić o sprawstwie, ponieważ doradca pomaga zaplanować działania, które są niezgodne z prawem. Doradca nie powinien natomiast podlegać odpowiedzialności za sprawstwo, jeśli po fakcie księguje dokumenty z transakcji gospodarczych. Jeśli bowiem ktoś wydaje klientowi doradcy faktury za wykonanie usługi, to doradca nie jest w stanie zweryfikować, czy usługa faktycznie miała miejsce. Trudno w takiej sytuacji mówić o sprawstwie.

Praktyka wygląda niestety inaczej. Zarówno urzędy skarbowe, jak i część wojewódzkich sądów administracyjnych próbują interpretować przepis rozszerzająco. Składy orzekające twierdzą, że doświadczony doradca podatkowy powinien nawet po fakcie zorientować się, że ma do czynienia z podejrzanymi transakcjami. Urzędy idą jeszcze dalej. Pomijają fakt, że mamy do czynienia z kodeksem karnym, w którym istnieje konieczność udowodnienia winy, i często z góry zakładają sprawstwo doradcy.

Należałoby więc oddzielić współudział doradcy przed lub w trakcie wykonywania czynu zabronionego od ewidencjonowania zaszłości gospodarczych. Doradcy powinni również odwoływać się od takich decyzji urzędów.

WITOLD FRANC

doradca podatkowy, rzecznik dyscyplinarny Krajowej Rady Doradców Podatkowych

ŁZ