ANALIZA

W porównaniu z 2007 rokiem w ciągu najbliższych dwóch lat (2008-2009) do samorządowej kasy wpłynie 6 mld zł mniej. To efekt wprowadzenia ulgi na dzieci, której koszt (ok. 3 mld zł) samorządy odczują najbardziej w obecnym roku, a także zmiana skali podatkowej (kolejne 3 mld zł). Tę ostatnią zmianę budżety jednostek odczują w 2009 roku. Dochody własne ma także nieznacznie uszczuplić ustawa abolicyjna. Związek Miast Polskich szacuje koszt jej wprowadzania na ok. 80 mln zł.

Z analizy dochodów własnych wszystkich jednostek samorządu terytorialnego z ostatnich trzech lat oraz prognoz dochodów na 2008 rok wynika, że pomimo wyższych kosztów dochody własne jednostek w tym roku wzrosną. W poszczególnych gminach i miastach sytuacja może być jednak odmienna, bowiem zmiany w PIT najbardziej obciążają duże miasta, takie jak Warszawa, Kraków i Wrocław.

Dochody rosną od lat

Jak pokazują dane ze sprawozdań za lata 2005-2007, dochody własne (z podatków, opłat oraz majątku) jednostek samorządu terytorialnego rosną. W 2007 roku w stosunku do 2006 roku wzrosły one o ponad 11 mld zł. W 2008 roku nastąpi jednak spowolnienie. Według szacunków Gazety Prawnej dochody własne jednostek samorządu terytorialnego wzrosną w 2008 roku w stosunku do 2007 roku o ok. 3-5 mld zł. Wzrost ten nastąpi mimo zmian prawnych (wprowadzenie ulgi na dzieci), które spowodują spadek wpływów podatkowych z PIT.

W 2009 roku podobny efekt może wywołać wprowadzenie dwóch stawek PIT - 18 i 32 proc. W praktyce oznaczać to będzie zahamowanie wzrostu wpływów z tytułu udziału samorządów w PIT. W latach poprzednich wzrost wyniósł 2,5 mld zł (w 2006 roku) i 5 mld zł (w 2007 roku). Dochody własne z udziałów w PIT w 2008 roku mają według szacunków Ministerstwa Finansów wynieść 25,7 mld zł wobec 25,6 mld zł w 2007 roku, co oznacza, że wzrostu dochodów właściwie nie będzie. Oczywiście są to dane dla wszystkich jednostek samorządu terytorialnego.

Jak mówi dr Mariusz Popławski z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku, koszty wprowadzenia ulgi na dzieci poniosą bowiem głównie największe miasta, ponieważ są to największe skupiska podatników podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). A zatem również zmianę stawek PIT od 1 stycznia 2009 r. w największym stopniu odczują miasta.

Według planu na 2008 rok największe udziały w PIT będą miały m.in. miasta, takie jak: Warszawa (ponad 2 mld 473 mln zł), Kraków (ponad 608 mln zł), Wrocław (ponad 511 mln zł), Poznań (ponad 500 mln zł), Łódź (495 mln zł) i Gdańsk (ponad 356 mln zł). W samym tylko Wrocławiu w związku z wprowadzeniem ulgi na dzieci wpływy będą mniejsze o około 80 mln zł. Jeśli również tyle wyniósłby koszt wprowadzenia dwóch stawek podatkowych PIT, to okazałoby się, że udział Wrocławia w tym podatku stopnieje z ponad 500 mln zł do 350 mln zł.

Brak rekompensaty

Profesor Leszek Patrzałek z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu przekonuje, że zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych, które zostaną wprowadzone od 1 stycznia 2009 r., spowodują uszczuplenie dochodów jednostek samorządu terytorialnego wszystkich szczebli (gminy, powiaty, województwa) z tytułu udziałów. Dodaje on, że konsekwencje zmiany skali podatkowej PIT będą takie same, jak w przypadku ulgi na dzieci, która została wprowadzona w 2007 roku.

Ministerstwo Finansów faktycznie nie podjęło decyzji o rekompensacie wpływów dla gmin. Jak informuje Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów, rekompensaty dla samorządów nie można jednak wykluczyć.

- Przy okazji zmiany ustawy kompetencyjnej będzie nowelizowana również ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. W związku z tym poruszony zostanie również temat wpływów do jednostek samorządu terytorialnego z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych. Na razie jednak nie zapadły jeszcze żadne decyzje - mówi Elżbieta Suchocka-Roguska.

Jak wskazują eksperci od finansów publicznych, dopiero w dłuższej perspektywie i w sprzyjających okolicznościach (dalszy wzrost gospodarczy oraz wzrost płac) do samorządów może napłynąć więcej środków z tytułu udziału w PIT.

Profesor Leszek Patrzałek zwraca uwagę, że w przypadku wysokiego wzrostu PKB w kolejnych latach zmiana stawek podatkowych może przyczynić się do zwiększenia dochodów podatkowych z tytułu udziału w PIT.

Takie prognozy potwierdza także Marcin Urban, skarbnik Wrocławia. Jednak w obecnym roku w związku z wprowadzeniem ulgi na dzieci szacuje on ubytek wpływów z PIT o około 80 mln zł. Jego zdaniem wpływy z innych podatków nie będą w stanie zrekompensować utraty dochodów związanych z ulgą na dzieci oraz zmianą skali podatkowej, zwłaszcza w początkowym okresie po wprowadzeniu zmian.

Z analizy GP wynika jednak, że dochody własne jednostek z innych źródeł podatkowych i majątkowych będą w stanie pokryć koszty zmian w PIT.

Wpływy z CIT

Część kosztów związanych z wprowadzeniem ulgi na dzieci oraz zmianą skali podatkowej mogą pokryć większe dochody z podatku dochodowego od firm.

W 2006 roku rzeczywisty dochód z tytułu udziału samorządów w CIT był większy o 0,5 mld zł od zakładanego na początku roku planu. Z kolei zgodnie z planem na 2007 rok dochód miał wynieść 6,7 mld zł, natomiast do kas samorządów faktycznie wpłynęło 7,6 mld zł.

Dane te pokazują, że w poprzednich latach firmy odprowadzały znacznie więcej podatku dochodowego niż szacował resort finansów. A zatem biorąc pod uwagę dynamikę wzrostu dochodów z CIT po stronie samorządowej, wydaje się, że w 2008 roku wpływy w stosunku do roku 2007 mogą zwiększyć się o około 1 mld zł do około 8,5 mld zł.

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową w prognozie dochodów jednostek samorządu terytorialnego (jst) na 2008 rok zaznacza jednak, że dynamika dochodów jednostek z tytułu wpływów z PIT i CIT będzie ograniczana m.in. poprzez zmniejszenie udziału województw w tym ostatnim podatku. Na zmniejszenie dynamiki dochodów z CIT będą też miały wpływ gorsze niż w 2007 roku prognozowane wskaźniki dla całej gospodarki. A zatem biorąc pod uwagę szacunki Instytutu oraz dane ze sprawozdań z wykonania budżetów jst za lata poprzednie, wydaje się, że rzeczywisty wzrost dochodów do samorządów z tytułu udziału w CIT może wynieść w 2008 roku około 0,5 mld zł.

Podatkowe tendencje

Przyczyną większych wpływów z CIT może być wzrost inwestycji. Napływ inwestycji do miast może w konsekwencji spowodować wyższe wpływy także z innych źródeł, np. z podatku od nieruchomości czy od czynności cywilnoprawnych.

Z kolei wzrost płac powoduje, że podatnicy płacą więcej PIT, a zatem do gmin również trafia więcej środków. Jak pokazują dane za ubiegłe lata, wpływy z podatku od nieruchomości oraz PCC regularnie rosną. Zatem można przyjąć, że w 2008 roku wpływy z podatku od nieruchomości będą wyższe o około 0,5 mld zł, a z podatku od czynności cywilnoprawnych o 0,5 do 1 mld zł niż w 2007 roku.

Na niezmienionym poziomie mogą pozostać natomiast dochody z podatku od spadków i darowizn. Jest to skutek wprowadzenia od 1 stycznia 2007 r. zwolnienia dla członków najbliższej rodziny. Przykład podatku od spadków pokazuje jednak, że wprowadzenie zwolnienia w podatku nie musi oznaczać automatycznie spadku dochodów. W 2007 roku samorządy odnotowały bowiem wzrost dochodów z tytułu udziału w tym podatku. Kolejne zmiany prawne ułatwiające skorzystanie ze zwolnienia pozwalają przyjąć, że w 2008 i 2009 roku wpływy pozostaną jednak na podobnym poziomie jak w 2007 roku.

Wyraźną tendencję wzrostową widać natomiast w dochodach z majątku, dlatego ostrożny szacunek pozwala przyjąć wzrost dochodów z tego tytułu o kolejne 0,5 mld zł. Jeszcze większy wpływ środków następuje z tzw. pozostałych dochodów własnych. Chodzi m.in. o dochody z opłat za usługi, czynszów, odsetek od rachunków bankowych i inych. W 2005, 2006 i 2007 roku rocznie notowano wzrost z tych tytułów o około 2 mld zł. Ostrożny szacunek pozwala więc przyjąć wzrost w 2008 roku o około 1,2 mld zł.

Wszystkie powyższe szacunki pokazują, że dochody własne gmin, miast, powiatów i województw w 2008 roku wzrosną, a zatem ubytek dochodów z PIT generalnie może nie być aż tak dotkliwy. Rozkład środków będzie zależał jednak od charakteru gminy. Najmniej stracą gminy wiejskie, w których jest mało podatników podatku dochodowego od osób fizycznych, najwięcej gminy miejskie.

Oczekiwania samorządów

Nie można jednak zapominać, że mniejsze wpływy po stronie dochodów oznaczają mniejsze wydatki. Marcin Urban przyznaje, że samorządy obawiają się zmian wprowadzanych z dnia na dzień czy raczej z roku na rok. Samorządy, w tym miasta, posiadają wieloletnie plany inwestycyjne, na które zaciągają zobowiązania. Liczą zatem na wpływy nie mniejsze niż w roku poprzednim. Co więcej, miasta takie jak Wrocław, Gdańsk, Warszawa czy Poznań inwestują znaczne środki w związku z organizacją Euro 2012. Chciałyby więc, aby ich dochody rosły.