Niedawno wypowiedział się na ten temat Naczelny Sąd Administracyjny. NSA w wyroku wydanym 13 maja 2008 r. (sygn. akt I FSK 600/07) potwierdził sformułowaną w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości zasadę, zgodnie z którą, jeżeli implementacja przepisów Dyrektywy nie została dokonana lub została dokonana błędnie, to konsekwencje tego nie mogą żadną miarą obciążać podatnika. Innymi słowy, jeśli na skutek błędnej implementacji Dyrektywy przepisy polskie są dla podatnika korzystniejsze niż przepisy wspólnotowe, to podatnik może stosować przepisy krajowe. I tak właśnie zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego jest w omawianym przypadku. Błędna implementacja Dyrektywy skutkuje tym, że regulacje polskie dotyczące nieodpłatnego przekazania towarów na cele związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa są dla podatnika korzystniejsze i nie ma żadnego powodu, dla którego podatnik nie miałby tych przepisów zastosować.

Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że sąd administracyjny jest sądem europejskim i powinien orzekać prowspólnotowo. NSA zaznaczył, że wykładnia prowspólnotowa może być dokonywana jedynie wówczas, gdy mamy do czynienia z prawidłową implementacją przepisów unijnych i jedynie wówczas, gdy nie byłaby ona dokonywana przeciwko jednostce. Co więcej, wykładnia prowspólnotowa nie może naruszać art. 217 konstytucji, tzn. w jej efekcie nie mogą być opodatkowane czynności, których obowiązek opodatkowania nie wynika wprost z przepisów krajowych, nawet jeżeli prowadzi to do niezgodności z Dyrektywą.

Wydaje się, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego jest zupełnie oczywisty. Przecież gramatyczna wykładnia regulujących omawiane kwestie przepisów art. 7 ust. 2 i 3 ustawy o podatku od towarów i usług prowadzi do zupełnie jednoznacznych wniosków. Aż dziw, że sprawa zabrnęła tak daleko. Ale jak widzimy nie po raz pierwszy, to, co dla czytających ustawę wydaje się oczywiste, jest odczytywane przez organy podatkowe zupełnie odmiennie. Miejmy nadzieję, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego zamknie chociaż ten spór.

TOMASZ MICHALIK

doradca podatkowy, partner MDDP